RideBack – Odcinek 01

rb01-title

Jestem kompletnie zachwycona tym anime! Bardzo liczyłam, że będzie ono moim ulubieńcem sezonu zimowego i spełniło oczekiwania! Jest śliczne, fajnie z animowane, postacie można od razu polubić, opening szybko wpada w ucho i nic tylko siąść i oglądać ;)

Początkowy balet był uroczy ^^ Nigdy się szczególnie nie interesowałam tym sportem, jeśli można go tak nazwać, ale wiem, że animatorom udało się uchwycić to kruche, przelotne piękno tego tańca :)

Do dzieła – cały odcinek przed nami ;]

Opening:

rd01-openingg

Piosenka zwie się „Ride Back”, a śpiewa ją MELL. Utworek jest całkiem fajny, szczególnie refren wpada w ucho, ale sama animacja jest taka… pusta. Główna bohaterka jedzie na swoim RideBacku, po czym na końcu zsiada… i w sumie tyle – myślę, że mogli się bardziej postarać!

Ending:

rb01-ending

Younha feat. GOKU i ich „Kioku” to utwór bardzo spokojny i długo rozkręcający się. Dopiero od refrenu stwierdziłam, że jest znośny, ponieważ początek jest bardzo smętny. Podoba mi się za to początkowa animacja – główna bohaterka siedząca samotnie na niebieskim tle, a obok spadają płatki sakury. Bardzo nastrojowo ^^ Dalej to już zmieniające się kadry Rin.

Streszczenie:

Wszystko zaczyna się podczas baletu. Ogara Rin, córka znanej baletnicy Ogaty Yuki, prezentuje swój występ. Publiczność jest zachwycona jej umiejętnościami, jednakże pod koniec przydarza się jej wypadek i dziewczyna upada na scenie.

W międzyczasie dowiadujemy się także, że świat się zmienił. Mamy rok 2025, a władzę przejęła grupa oporu GGP. Miało miejsce wiele wojen i walk…

Wracamy do naszej głównej bohaterki. Spotykamy ją razem ze swoją przyjaciółką kiedy pod drzewami wiśni świętują początek życia studenckiego! Będą żyły na własną rękę i chodziły razem do szkoły (Akademii Teatralnej) ^^

Już w mieszkaniu widzimy jak Rin rozmawia przez telefon ze swoją babcią. Kobieta wydaje się odrobinę samotna, kiedy zaś dotyka tematu baletu, dziewczyna robi się dziwnie mało rozmowna, jakby był on dla niej drażliwym tematem.

Następnego dnia w szkole, na stołówce, Rin zostaje rozpoznana i dopadnięta przez jej gorliwą fankę. Całe szczęście z pomocą przyjaciółki udaje jej się niepostrzeżenie wymknąć. Jej przyjaciółka tłumaczy zapłakanej fance, że dziewczyna rzuciła balet, ponieważ zerwała ścięgno i nie był już dla niej możliwy powrót do tańca.

Tymczasem Rin złapał deszcz. Chcąc się ukryć przed ulewą, bohaterka wchodzi do otwartego garażu. Spotyka tam dziwnego chłopaka opowiadającego coś o Klubie RideBack i zapraszającym ją, żeby wsiadła na stojące nieopodal coś ala motor. Pojazd nazywa się Fuego, czyli ogień/płomień i po namyśle dziewczyna zgadza się wsiąść na niego dla zabicia czasu. Widać, że na polu się rozpogodziło, więc mężczyzna namawia dziewczynę, żeby się przejechała. Niestety robot/motor wyrywa się spod kontroli i Rin nie wie jak go zatrzymać. Okazuje się jednak, że wcale nie jest przerażona, ponieważ odkrywa, iż pojazd porusza się zgodnie z ruchami jej ciała, a więc może także tańczyć ^^

Inny użytkownik RideBacka próbuje jej pomóc zatrzymać maszynę, ale dziewczyna nie daje rady wyhamować przed końcem drogi i na pełnym gazie wylatuje po za krawędź lecąc w powietrzu… :)

Przemyślenia:

Co mi się w RideBacku podobało? Zastanawiam się czy skłamię jeśli powiem, że wszystko? xD Zafundował mi niewypowiedziane zaskoczenie (nie sądziłam, że będzie AŻ tak dobre ;P) i 25 minut znakomitej rozrywki! ^^

Zaczynając od grafiki. Jest naprawdę ładna, a RideBacki, które są robione komputerowo fajnie zgrywają się z tłem :) Kreska jest dość nietypowa, ale i tak wszystko robi dobre wrażenie.

Muzyka, hmm… opening mi sie naprawdę spodobał. Co do endingu to wciąż mam niewyrobione zdanie. To co towarzyszy nam jako wstawki „inside” ładnie komponuje się z daną sytuacją.

Pozostawiając jednak stronę techniczną, zajmijmy się samym anime – naprawdę jest się czym pozachwycać! ^^ Fabuła jest ciekawa i pełna zwrotów akcji balet-wypadek-szkoła-wyścigi. Wszystko dzieje się szybko, ale logicznie, więc nie można narzekać, że się czegoś nie rozumie, a jednocześnie nie mamy czasu na nudę, ponieważ ciągle się coś dzieje i nie tracimy czasu na zbędne rozmowy.

Bohaterów można od razu pokochać. Rin to osoba, która wzbudziła we mnie największe emocje (w sumie można się tego było spodziewać, prawda?). Wypadek i BUM! Musiała zmienić całe swoje dotychczasowe życie, zrezygnować z marzeń. Czuję do niej wielką sympatię i współczucie oraz mam cichą nadzieję, że zatańczy jeszcze raz, a jeśli nie sama to za pomocą RideBacka ;)

Reszta postaci, puki co pokazała się jako role drugoplanowe, więc ciężko coś o nich powiedzieć – poczekamy, zobaczymy, kto wysunie się na czoło tej gromadki :) Jak na razie jakiekolwiek przemyślenia mam tylko odnośnie tego kierowcy, który pomógł Rin. Myślałam, że będzie on swoistym „czarnym charakterem”, ale jak widać moje przypuszczenia się nie sprawdziły xD

W tym odcinku podobała mi się jeszcze inna rzecz, ale zachwycam się nią w każdym anime, więc ciężko uznać to za jego osobiste zasługi – mianowicie chodzi o sakure :) Kwiaty wiśni są prześliczne, a najlepsze jest to, że ujęcie pokazane w początkowych scenach nie jest tylko i wyłącznie wymysłami animatorów. W pewnym okresie roku, w Japonii naprawdę występują takie „zamiecie”, wszystkie wiśnie kwitną jak szalone i wszędzie jest pełno ich płatków! Ech, tak bardzo chciałabym to choć raz zobaczyć na własne oczy [rozmarzenie] W moim ogrodzie też kwitną wiśnie i czereśnie – uwielbiam przyglądać się tym różowo-białym kwiatuszkom…

Hehe odpłynęłam myślami na moment. Pewnie gdzieś w stronę lata ^^ Mam nadzieję, że zachęciłam was do rzucenia okiem na RideBacka, ponieważ to świetne anime i warto zmarnować przy nim trochę czasu, a Nana Mizuki w roli Rin świetnie się sprawdza ;]

PS: Jeśli chodzi o screeny to wierzcie mi, że starałam się ograniczyć do minimum… ale nie wyszło ;P
PS: Co do moich ulubionych to ciężko wybrać – na pewno będą to te z baletem, były tak śliczne, że nie mogłam się zdecydować, które wyrzucić ;] Potem będzie 32 – lubię ten kadr już od pierwszych zapowiedzi. Na koniec zostawiłam 43 i 44, czyli dwa ostatnie – Rin jest na nich taka szczęśliwa ^^

Screeny:

rb01-01rb01-02rb01-03arb01-04rb01-05rb01-06rb01-07rb01-08rb01-09rb01-10rb01-11rb01-12rb01-13arb01-14rb01-15rb01-16rb01-17rb01-18rb01-19rb01-20rb01-21rb01-22rb01-23rb01-24rb01-25rb01-26rb01-27rb01-28arb01-29rb01-30rb01-31rb01-32rb01-33rb01-34rb01-35rb01-36rb01-37arb01-38rb01-39rb01-40rb01-41rb01-42rb01-43rb01-44

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 16 stycznia 2009, in Anime, RideBack and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Podobało mi się ^^ Trzeba to przyznać pomimo, że design postaci na początku mnie drażnił, a zwłaszcza głowy, twarze, które nie są w moim guście, a potem z zgrozo stwierdziłam, ze mi się zaczyna podobać taka kreska i że w innym stylu to nie byłoby to samo, a śmiechem wybuchnęłam jak zobaczyłam tego gostka, który dał Ridebacka Fuego (geeez, nadali nazwę idealną x3 ^^)
    Najbardziej podobał mi się początek i koniec, balet wyglądał fajnie, a ostatnia scena, kiedy razem z Fuego lecieli była świetna :D
    jedyny minus to opening, nie wysilili się z animacją, a piosenka jest taka jakaś, dopiero refren nadrabia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: