Shugo Chara!! Doki! – Odcinki 58-61

scd58-titlescd59-titlescd60-titlescd61-title

Jestem zła, poirytowana? Nie, to nie są te uczucia. Raczej rozgoryczona. Tak to będzie to. Suspeedia od pewnego czasu pięknie subowała Doki!, ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Grupa z powodu pilnego wyjazdu zakończyła/zawiesiła swoją działalność. W poście przy odcinku 63 pożegnali się i tyle ich widzieli. Co prawda pałeczkę po nich przejęło Hatsuyuki, ale co z tego wyniknie okaże się w przyszłości :)

Wracając jednak do odcinków 58-61. Już wcześniej to pisałam, ale powiem jeszcze raz – Doki! z odcinka na odcinek robi się coraz lepsze ^^ Jeśli miałabym wybrać swój ulubiony moment to byłby to pewnie koncert Utau – kiedy w końcu wyjdzie singiel Heartful Song?! :)

Doświadczyłam także czegoś niebywałego – dobry filler! Okazuje się, że kiedy i fillerowa postać i fillerowa shugo chara zostają stworzone przez fanów to może z tego wyjść coś świetnego ^^

ODCINEK 58:

scd58-title

Amu odprowadza do przedszkola swoją młodszą siostrzyczkę. Zostawia z nią także swoje shugo chary. Ami przedstawia reszcie dzieciaków „shugoi” chary (xD), które, o zgrozo, mogą je zobaczyć. Wkrótce przybywa i reszta ekipy, dodatkowo z Iru, Eru i Yoru. Wszyscy się świetnie bawią. Poznają także chłopczyka – Maa-kuna, który jest dobry w lepieniu z gliny. Obiera on sobie za modela Kisekiego, ale małemu królowi nie podoba się jego dzieło. Amu i Tadase przychodzą odebrać Ami, a w tym czasie zjawia się Lulu, aby zmienić Jajko Serca Maa-kuna w ?-Egga. Guardians znajdują chłopca nad rzeką – próbują oczyścić jego jajko, ale im się nie udaje bo po chwili samo z siebie wraca ono do normy ;P Już w domu okazuje się, że przedmiot, który chciała od rodziców Ami to domek dla lalek. Wręcza go ona w prezencie shugo charom :)

Odcinki z Ami mają w sobie jakiś nieopisany urok – są słodkie, milutkie i zabawne. O mało się nie popłakałam ze śmiechu! Zastanawiam się czy ja będąc w jej wieku też byłam taka rozpuszczona i uparta ;P Podobał mi się fragment kiedy dzieciaki śpiewały, a po chwili zaczęli prezentować swoje umiejętności wokalne Eru (nie ma talentu swojej właścicielki ;P), Iru (gitary i ostre granie – ma u mnie plusa :)) i Yoru (rap – mimo, że nie lubię takiej muzy to w stosunku do niego nie potrafię narzekać!). Chciałabym mieć Eru dla siebie – ona jest tak okrutnie pocieszna, że to aż boli! No dobra – skoro nie mogę mieć samej Eru to dajcie mi chociaż jej maskotkę! Już kiedyś chciałam sobie kupić Kero-chana z CCSa bo jego maskota była świetna – Mokona też fajnie wychodzi ^^

scd58-screencaps

ODCINEK 59:

scd59-title

Ikuto postanowił odwiedzić planetarium. Z tego co widać całkiem nieźle znają się z opiekunem tego miejsca. Do tego ten gość wydaje się pałać nieopanowaną sympatią do kotów ;) Wracając jednak do Amu. Razem ze swoimi shugo charami ogląda transmisję występu Utau w jakimś centrum handlowym. Dziewczyna zamartwia się kiedy Utau powróci do swojej dawnej popularności i czy nie powinna jej pomóc. Wtedy zjawia się Eru i Amu nie ma wyboru – już nie cofnie swoich słów. Piosenkarka jednak nie chce jej pomocy. Wtedy Amu postanawia, że znajdzie Ikuto i poprosi go, aby zagrał na tym pierwszym od dawna porządnym koncercie jego siostry. Chłopak się nie zgadza, a Yoru wyjawia, że skrzypce zostały skradzione! Kociouchy zakrada się do siedziby Easter i chce je odebrać, ale zostaje przyłapany. Amu w tym czasie zostaje zaprzątnięta do rozdawania ulotek reklamujących koncert. Zjawiają się także inni Guardians do pomocy. Wszyscy robią Chara Nari (wielki powrót Amulet Angel!), a praca staje się dużo łatwiejsza ^^ Koncert się świetnie udaje (nawet zjawia się Ikuto) :)

Ta scena z Ikuto na początku powinna dostać oscara! Kiedy to widziałam w mandze skręcałam się ze śmiechu, a animowana wersja wyszła jeszcze lepiej ^^ Satelight ma pewną ciekawą tendencję – w początkowych odcinkach zdawało się, że pomijają dobre sceny, a już kiedy je robili to były okropne. Teraz wychodzi na to, że każdy fajny element, który sobie darowali postanawiają jednak gdzieś do serii wcisnąć… i to się im chwali :) Co do reszty odcinka – scena z Amuto była ok. Hasło Eru „To miłość! Pomiędzy tymi dwoma zaczyna robić się poważnie! Muszę powiedzieć o tym Utau!” zwaliło mnie z fotela! Od razu stanęła mi przed oczami Utau miotająca gromy z odcinka 29 xD Dalej – pomijając to, że żal mi rannego Ikuto to wiedza do czego te wydarzenia prowadzą (albo raczej gdzie [ch.28] ;P) jakoś nie pozwala mi za bardzo mu współczuć. No i oczywiście najważniejsza rzecz, czyli koncert – gdybym mogła, to screen tytułowy tego odcinka miałabym na tapecie… ale nie mogę bo bracia by mnie wywalili z domu xD Nie pozostaje mi nic innego jak wsłuchiwać się w „Heartful Song” ^^

scd59-screencaps

ODCINEK 60:

scd60-title

Dzisiejszy odcinek jest o horoskopach – okazuje się, że znak zodiaku Amu ma dzisiaj swój szczęśliwy dzień – co więcej sprzyja on wyznaniom miłosnym! :) Dziewczyna jednak nie wie co robić bo myśli o dwóch chłopakach, a nie o jednym :) W szkole zaś okazuje się, że Amu ma w klasie dziewczynę, Koyomi, która całkiem trafnie przepowiada przyszłość. Dzień dobiega końca, a nasza bohaterka nie zdecydowała się wyjawić swoich uczuć do Tadase. W tym czasie Koyomi spotyka Lulu, która to miesza w jej sercu. Następnego dnia jej przepowiednia nie całkiem się sprawdza (doradziła koleżance wyznanie miłości do Tadase lecz on jej nie zaakceptował). Koyomi jest załamana, a jej jajko zmienia się w ?-Egg. Amu ratuje sytuacje Open Heartem wykonanym przez (o dziwo!) Amulet Clover. Dziewczyna wraca do siebie, a Amu postanawia, że wyzna swoje uczucia wtedy, kiedy sama uzna to za słuszną porę ^^

Horoskopy hmm… przyznaję się, że lubię takie rzeczy. Może niekoniecznie w nie wierze, ale codziennie rano w drodze do szkoły dostaję Metro i zawsze czytam horoskop – ot taki dziwny nawyk xD Dochodzę jednak do wniosku, że ich cała tajemnica tkwi w tym, że nie tyle te przepowiednie się sprawdzają, co ludzie po całym dniu są w stanie dane wydarzenia przypisać do tego co przeczytali. Po Fruits Baskecie zakochałam się w chińskim horoskopie – Juunishi. Jestem owieczką, naprawdę przypominam trochę Hiro z Furuby, a sam opis charakteru tego znaku okropnie zgadza się z prawdą ^^ Co do samego odcinka nie mam za dużo do powiedzenia – zwyczajny filler bez jakiejś szczególnej błyskotliwości. Najlepszy był moment, który widzicie na screenie tytułowym. Cieszę się, że twórcy postanowili ograniczyć harem Amu do dwóch osobników bo Kukai i Kairi byli raczej dla niej jak bracia niż coś więcej :)

scd60-screencaps

ODCINEK 61:

scd61-title

Amu w drodze do szkoły znajduje Shugo Jajko! Zanosi je do Royal Garden, gdzie wszyscy się zastanawiają do kogo może należeć i skąd się tu wzięło. Dzieciaki jednak muszą iść na lekcje, więc zostawiają je pod opieką swoich shugo char. Mała wkrótce się wykluwa i przedstawia się jako Kiran (kirakira – czyli jap. błyszczeć się, migotać), po czym odlatuje. Nasza banda shugo char postanawia ją znaleźć. Okazuje się, że gdzie tylko Kiran się nie pojawi stara się wszystkim pomóc i sprawić żeby się „błyszczeli” (czyli byli radośni ^^). Ekipa postanawia jej pomóc znaleźć swoją właścicielkę – Hinako, ale zostają przez przypadek wywiezieni z miasta. Tak spotykają Iru z Eru i zostają zaprzęgnięci do rozdawania ulotek reklamujących koncert Utau w tamtym miejscu. Po chwili Kiran zaczyna znikać, ponieważ jej właścicielka traci nadzieję, że ją jeszcze kiedyś zobaczy. Na szczęście nasze shugo chary z pomocą Yoru i bandy kotów są w stanie znaleźć Hinako na czas. Na końcu przybywają także Guardians ^^

Najlepszy filler ever! Dlaczego? Jest kilka powodów. Hinako i Kiran to naprawdę fajne postacie – dużo bardziej ciekawe niż cała banda innych fillerowych bohaterów. Główna przyczyna takiego stanu rzeczy jest taka, że zostały one wymyślone przez fanów! Oni w końcu wiedzą najlepiej czego oczekują po danym odcinku ^^ Idąc dalej, mamy samą przyczynę istnienia Kiran. Do tej pory shugo chary fillerowych postaci koncentrowały się na tym, kim dany dzieciak chciałby zostać w przyszłości. Tutaj mamy inną sytuację – Hinako była nieśmiała, dlatego życzyła sobie przypływu odwagi, tak by mogła uszczęśliwiać innych swoim uśmiechem. To jest naprawdę dobre i do tego bardzo rzeczywiste – mam nadzieję, że w przyszłości uświadczymy więcej takich pomysłów :) Do tego odcinek był zabawny, uroczy i interesujący (szkoda, że mimo wspomnienia o Utau w ogóle jej nie pokazali, ale to szczegół). W sumie jest jeszcze jedna rzecz – jestem w stanie utożsamić się z Hinako. Często, tak jak ona, proszę o więcej odwagi, ponieważ mam problem otworzyć się przed ludźmi. Szkoda, że ja muszę rozwiązywać takie sytuacje własną mocą – może mając shugo charę byłoby mi łatwiej? ^^

scd61-screencaps


Podsumowując – ta partia odcinków była naprawdę dobra. Po za zwyczajnym epizodem 60, pozostałe były w stanie wywołać u mnie prawdziwą radość z oglądania ^^
Z głównych przemyśleń – dokopać idiotom z Easter za grzebanie w skrzypcach Ikuto, początek odcinka 59 = prawie uduszenie śmiechem, Eru jest urocza, ja chce singiel „Heartful Song”, fajnie że mamy dużo Kukaia :)

Zastanawialiście się kiedyś kim byłaby wasza shogo chara jeśliby istniała? Ja myślałam o tym już od dawna i gdybym miała sobie wybrać z tych z anime, to byłaby to na pewno Miki. Lubię rysować. Możecie sami się przekonać jak mi to wychodzi odwiedzając mojego DeviantARTa, w każdym razie chciałabym to robić lepiej. Po za tym sam charakter Miki jest podobny do mojego – artystycznie zamyślona, ale i momentami zgryźliwa i sarkastyczna. Dzisiaj stwierdziłam, że miałabym jeszcze jedną shugo charę – Kiran :) Uszczęśliwiać innych uśmiechem, mieć trochę więcej odwagi i wiary w siebie – to w wielkim stopniu odzwierciedla moją osobowość i moje życzenia. Szkoda, że w prawdziwym życiu nie można się uciec do magii, a trzeba radzić sobie z problemami samemu ;(

Jako, że nie chce was zostawiać z takimi niemiłymi myślami, to na koniec dodam, iż za niedługo zrobię notkę dotyczącą zimowego blogowania bo właśnie w styczniu zaczynają się nowe anime ^^ Znów czeka mnie mały remodeling harmonogramu (szczególnie że za tydzień mam wyjazd), ale tym razem mam nadzieję, że nie zakopie się w robocie ;D

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 4 stycznia 2009, in Anime, Shugo Chara! and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 3 Komentarze.

  1. Szczere zatrzymałam się na 17 ep ale zamierzam nadrobic tą zaległość.Scena z Ikuto bomba,dawno nie widziałam tak śmiesznej sytuacji w anime;) Nie czytam opisów bo nie chce psuć sobie zabawy przy oglądaniu.Dzieki za przetłumaczoną piosenke;)

  2. Widzę, że do tych odcinków masz podobne podejście jak i ja. Są o prostu świetne. Odcinek 69 trafił na moją toplistę, zwłaszcza ten fragment z koncertem Utau ^^. I powtórzę po tobie: kiedy w końcu wyjdzie singiel „Heartful song”?? Ja już chcę go mieć.
    A jeśli twoja Chara podobna byłaby do Miki, to ja muszę przyznać, że w anime nie ma chyba żadnego „stróża”, który pasowałby do mnie. Mam jednak doskonałe wyobrażenie tego, jak wyglądałby mój własny „ukryty charakter” i to musi mi na razie wystarczyć ^^. Pozdrowionka.
    Alex

  3. mi bardzo sie spodobało to anime dziękuje że podałyście linka;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: