Skip Beat! – Odcinki 03-06

sb03-titlesb04-titlesb05-titlesb06-title

Szczerze powiedziawszy lubiłam to anime już od samego początku transmisji… ale to było TYLKO „lubienie”. Nie zachwycałam się, ale mi się podobało – ot, dobre do obejrzenia w wolnej chwili. Aktualnie mogę zreflektować wszystkie swoje poglądy! Skip Beat! potrzebował na to troszkę więcej czasu, ale podbił moje serce ^^

Teraz z niecierpliwością czekam aż Ureshii Yoroshiku wypuści kolejny odcinek, ponieważ historia Kyoko wciągnęła mnie wręcz niesamowicie :) Mam ochotę krzyczeć: Ganbare! Ganbare! Ganbare!

Wychodzi na to, że oglądanie kilku epizodów pod rząd dobrze wpływa na odbiorcę ;]

ODCINEK 03:

sb03-title

Aby wkroczyć do świata showbiznesu Kyoko musi przejść przez przesłuchanie w agencji LME. Pierwszym etapem jest popisanie się swoim talentem. Dziewczyna szokuje całe jury pokazując sztukę katsura-muki, czyli umiejętność obierania daikonu (japońskiej rzodkiewki) aby przybrał odpowiedni kształt. Następny element przesłuchania to sztuka aktorska. Kandydat dostaje telefon i ma przedstawić swoją reakcję na to co usłyszy w słuchawce. Kyoko rozbija komórkę o podłogę słuchając mężczyznę próbującego przeprosić za swoje złe zachowanie – scenka przypomniała jej Sho. Niestety nie udaje jej się przejść dalej. Sawara-san tłumaczy, że przyczyna to nie zniszczony telefon, a brak pewnego uczucia – uczucia miłości. Dziewczyna nie czuje miłości do publiki i jednocześnie nie chce być kochana – to właśnie sprawia, że puki co nie może odnieść sukcesu w showbiznesie. Bohaterka chce się poddać. W międzyczasie prezydent LME przygotowuje plan, który miałby pomóc jej w zdobyciu sławy.

Muszę przyznać, że koniec poprzedniego odcinka spowodował, iż wyobrażałam sobie różne rzeczy, które można zaprezentować z pomocą noża i rzodkiewki… ale o czymś takim nawet nie pomyślałam! Zdecydowanie wpływa to na plus dla Skip Beata! – lubię wszystko co potrafi mnie zaskoczyć ;) Druga cześć przesłuchania też mi się podobała. Zdecydowanie Kyoko miała najlepsze wystąpienie! xD Kotonami Kanae wzbudza we mnie coraz to większą złość – kolejna zapatrzona w siebie gwiazdeczka. Jej zachowanie trochę kojarzy mi się z Madoką (Full Moon wo Sagashite), więc mam nadzieję, że zmieni się jak i tamta, a jeśli nie, to najlepiej żeby mi się już nie pokazywała przed oczami ;P poruszył mnie widok płaczącej Kyoko – wygląda na to, że nawet te z pozoru silne dziewczyny, muszą się czasami porządnie wypłakać ;(

sb03-screencaps

ODCINEK 04:

sb04-title

Kyoko na pewien czas przyjmuje pracę na stacji benzynowej. Na jej nieszczęście, nieoczekiwanie zjawia się Sho ze swoją menadżerką! Prawie przejeżdżali i postanowili zatankować, a blondyn chciał rozprostować kości. Jedna z pracownic stacji jest jego fanką i od razu biegnie po autograf. Wcześniej opacznie zrozumiała zachowanie naszej bohaterki na widok reklamy w TV z Sho i teraz postanowiła załatwić Kyoko uścisk dłoni z idolem! Dziewczyna jest zdesperowana, ponieważ nie chce się ujawnić, okazuje się jednak, że chłopak jej nie poznał nawet po tym jak jej czapka spadła na ziemię. Już po powrocie do domu odbywa małą rozmowę motywacyjną z Mistrzem. Znów jest gotowa dać z siebie wszystko, aby dostać się do showbiznesu! Idzie do LME, aby poprosić o jeszcze jedną szansę, ale okazuję się, że agencja już na nią czekała. Taszcząc bagaże pewnej aktorki, dowiaduje się od Rena, że otwarto nowa sekcję o nazwie Love Me i ona jest jej pierwszym członkiem!

Nie jestem feministka, ani nic w tym stylu, ale po tym jak zachowuje się Sho, można dojść do wniosku, że faceci to idioci! Czy zmiana fryzury, koluru włosów i odrobina makijażu, aż tak zmieniają człowieka, żeby nie dało się go poznać?! Jakoś nie chce mi się wierzyć… Ech, Kyoko – mogłaś walnąć go tym kluczem francuskim! xD Od tego też odcinka polubiłam Mistrza. Jakoś zazwyczaj tak wychodzi, że na pozór zimni i twardzi faceci są bardzo opiekuńczy ^^ Ren znów doprowadził mnie do śmiechu. Na początku jakoś go szczególnie nie uwielbiałam, ponieważ jest typem mówiącym „nienawidzę Cię” uśmiechając się do Ciebie, ale teraz powoli zmieniam zdanie. Po prostu doszłam do wnioski, iż coś musi się kryć za tym oziębłym zachowaniem. Fragment kiedy wykiwał Kyoko w rezultacie czego dostała ujemne punkty był wredny lecz zabawny ;] Podobała mi się tez reakcja naszej bohaterki na nazwę sekcji – sama bym się chyba zapadła pod ziemię! Hahahahah „Loooveee Meee!” xD

sb04-screencaps

ODCINEK 05:

sb05-title

Nasza bohaterka oficjalnie dołącza do sekcji Love Me i z tego powodu dostaje przydzielony nowy uniform… całkiem różowy! Ale czego nie robi się dla kariery. Jej zadanie to pomaganie ludziom w agencji, aby zyskać sobie ich sympatię (chodzi też o to, aby odzyskała zdolność kochania) – jeśli dobrze się wywiąże z powierzonych zadań dostanie punkty. Im więcej ich uzbiera, tym lepiej :) Niestety jej pierwsze zadanie wypada marnie. Następnie dostaje propozycję pracy dla Ruriko Matsunai. Ma nosić za nią parasol na planie zdjęciowym do nowego filmu (w którym gra także Ren), ponieważ cera dziewczyny jest wrażliwa na słońce. Opieka nad Ruriko dobrze robi Kyoko – nasza bohaterka zaczyna się emocjonalnie angażować w ochronę „księżniczki”. Poświęca się nawet do tego stopnia, aby wynieść ją na własnych plecach na miejsce planu zdjęciowego. Jednak niedaleko miejsca docelowego Kyoko udaje się zwichnąć sobie nogę. Idolka oddala się sama i mówi, że przyśle pomóc… czego nie robi. Nasz rudzielec leży samotnie na środku dróżki i nie może się ruszyć z powodu bólu. Znajduje ją ostatnia osoba jakiej sobie mogła zażyczyć – Ren :) Mężczyzna bierze ją na ręce i zamierza zanieść na miejsce, ponieważ widzi, że dziewczyna nigdzie nie pójdzie o własnych siłach.

Różowe ubranie! Hahahaha nie mogę! Nawet siłą by mnie nie zmusili do włożenia czegoś takiego! Nie godzi się to z moim image’m, stylem i poczuciem estetyki xD Jeszcze te wszechobecne emblemaciki „Love Me” – BIEDNA KYOKO! ;P Podobała mi się scena, w której wszyscy przewracali się na wypolerowanym korytarzu. Wcześniej porównałam Kanae do Madoki – zdecydowanie odwołuję! To Ruriko jest jej dokładnym ucieleśnieniem! Jest ona kolejnym typem osoby, których nie toleruję w realnym świecie – taka, która uważa się za centrum wszechświata i gdzieś ma uczucia innych – grrrrr… Ja bym ją nigdzie nie niosła tylko zrzuciła jak najprędzej w jakąś przepaść – wiem, jestem okropna! Ren za to mnie pozytywnie zaskoczył. Czyżby budziły się w nim jakieś odrobinę cieplejsze uczucia do Kyoko? Coś typu „podziw”, zaimponowała mu? Tak to wyglądało bo pomimo wrodzonej złośliwości zaopiekował się nią ^^

sb05-screencaps

ODCINEK 06:

sb06-title

Kyoko zostaje przyniesiona na plan przez Rena, co wzbudza w Ruriko atak zazdrości. Nasza bohaterka natomiast jest opatrywana przez menadżera mężczyzny i poproszona o pójście do szpitala. Ona jednak się na to nie zgadza, ponieważ dalej pragnie ochraniać Ruriko. Dziewczyna natomiast odpłaca jej się w okropny sposób. Mówi, że idea sekcji Love Me jest dla niej głupia i, że od początku jej celem było zniszczenie Kyoko. Później w końcu udaje się zacząć kręcenie filmu, niestety Ruriko szybko się zniechęca, ponieważ nie odpowiada jej krytyka. Stwierdza, że może zatrudnią taką amatorkę jak Kyoko, a nasza rudowłosa panna przyjmuje wyzwanie! Po przebraniu i nałożeniu make-upu wygląda świetnie – wszyscy są poruszeni. Co więcej okazuje się, że potrafi grać o wiele lepiej niż Ruriko. Kiedy mają być kręcone zdjęcia do sceny parzenia herbaty, Kyoko jest w tarapatach – nie wiadomo czy skręcona kostka wytrzyma długie klęczenie. Jednak mimo wszystko chce spróbować!

Lubię determinację Kyoko – kiedy widzi się, że pomimo wielu przeciwności losu, bohaterka jednak się podnosi i chce walczyć dalej, jakoś tak człowiek czuje się podbudowany ^^ Ruriko wkurza coraz bardziej (do tego kolejny raz ktoś zabił rodzące się w naszej bohaterce uczucia!) – nachodzi mnie skojarzenie z rozkapryszonym dzieckiem chcącym zdobyć uwagę rodziców. W każdym razie widać, że plan dyrekcji zaczyna bardzo powoli działać bo dziewczyna wkłada w pracę więcej niż robiła to do tej pory. Taka mała konkluzja też mnie naszła, że Kyoko ślicznie wygląda w czarnych włosach – matka natura wiedziała co robi dając jej taki kolor w oryginale :) Przezabawne jest też jej uwielbienie do kosmetyków! Ja tego zbytnio nie rozumiem bo nie przepadam za malowaniem się – zbędna strata czasu, ot co ;] A no tak! Chwila kiedy wyłoniła się zza drzwi przebrana w kimono – bezcenne :) Nawet zimnokrwistego Rena poruszyło xD

sb06a-screencaps


Zastanawiam się jak się cały wątek skończy – Ruriko zobaczy, że źle postępowała, weźmie się do pracy i dostanie rolę (taki był w końcu zamiar dyrektora), czy też Kyoko wygra sobie szybszą drogę do kariery? Ciekawe co byłoby lepsze… Z jednej strony dobrze byłoby utrzeć nosa tej nieznośnej gwiazdeczce,  z drugiej chodziło przecież o to, aby Kyoko będąc w sekcji Love Me nauczyła się kochać innych i być kochaną. Jeśli od razu zadebiutuje to nic z tego nie będzie :(

Cóż, dowiemy się w odcinku 07 – Ureshii pośpieszcie się! :)

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 12 grudnia 2008, in Anime, Skip Beat! and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 9 komentarzy.

  1. Heeeh nie będę spoilerować, ale właśnie po 7 odcinku Kyoko zyskała w moim mniemaniu^^ Ale sobie poczekam, żeby się podzielić opinią jak oglądniesz ^^
    Hehe zgadzam się z tym co n apisałaś o tym, że oglądanie kilku odcinków wpływa pozytywnie na odbiorcę, tylko, że potem jest przechlap jak skończą się odcinki z napisami :płacze: Dziś nadrobiłam chyba ze 4 odcinki HtoY iiii więcej narazie nie ma, niestety :((( A tak wracając do Skip Beat’a to omgosh też współćzuję Kyoko różowego wdzianka xDDD Haaah w życiu w czymś takim nie wyszłabym na ulicę ^^ No, ale w sumie Kyoko ma cel do, którego dąży i oby utarła nosa temu debilowi Shou :/ Jak mógł jej wogóle nie poznać na tej stacji ?!

  2. @Kaori
    Narobiłaś mi apetytu! Teraz tym bardziej nie mogę się doczekać kolejnego odcinka ^^ Po za tym było tak jak mówisz – obejrzałam 4… i chciałam więcej! xD
    HtY leży już ładnie na dysku, więc też mam nadzieję, że nadrobię do 9 epizodu, opiszę je, a potem już będę na bieżąco :)

  3. Nie no naprawdę 7 odcinek to było, może nie coś takiego, że coś się działo w sensie akcji, ale chodzi o charakter Kyoko, taki jakiego no ja wcześniej nie zauważyłam, a który wzbudził we mnie wielki szacunek :)
    A co do HtoY to… A poczekam, aż opiszesz xD Ale ja muszę gdzieś się wyładować^^ Najlepszym miejscem będzie komentarz pod notką dotyczącą HtoY ^^ Edgara mam ochotę zatłuc xD ale mimo wszystko coraz bardziej lubię go ^^

  4. Ja już jestem na 10 epiku ale będzie się działo.Nie moge się doczekać jaki plan zemsty tym razem wymyśli Kyoko na Sho,a co do odcinków polecam stronke http://www.kreskowki.fani.pl i jeszcze http://www.anime-online.info.pl bardzo dobre strony z polskimi subami

  5. @Karin
    Dzięki za stronki ^^
    Ja jeszcze nie oglądałam dalszych odcinków bo czekam na suby od Ureshii Yoroshiku :)
    Mam też nadzieję, że Sho sie porządnie oberwie! [szatański śmiech] :D Na samą myśl o nim budzą się we mnie mordercze myśli ;P

  6. ja nie wiem ale może wrzeszcie mu się pożądnie dostani za to co jej nagadał

  7. ja obejrzałam 22 odcinki i jestem pod wrażeniem… Uwielbiam to anime!!!

  8. ja jestem na 24 i tak szczerze to mi mało uwielbiam to anime a tak wogule to ile ma być odcinków??

    • Skip Beat! ma mieć 25 odcinków. Ja niestety poległam przy tym anime – za mało czasu, za dużo pracy. Obejrzałam kilka początkowych epizodów i postanowiłam, że na razie je odstawiam i obejrzę całość w wakacje :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: