Czy żałujesz tego, że jesteś fanem Mangi&Anime?

262

Ostatnio jakoś tak wyszło, że kiedy czekałam aż mi się dociągnie nowy odcinek jakiegoś anime, buszowałam po internecie. Nawet już dokładnie nie pamiętam czego szukałam, ale przekierowało mnie na pewien angielski, wordpressowy blog. Dotyczył on mangi i anime, więc postanowiłam pobieżnie rzucić na niego okiem.

Znalazłam tam notkę z tematem dokładnie takim jak ten w tytule – czy kiedykolwiek w życiu żałowaliście, że macie takie, a nie inne zainteresowanie? Po przeczytaniu zadumałam się lekko bo nigdy nad tym nie rozmyślałam! Postanowiłam sama coś takiego napisać, aby przedstawić mój punkt widzenia na to niesamowicie interesujące zagadnienie :)

Zostawiam was na jakieś 5 dni, dlatego mam prośbę! Bardzo proszę każdego kto przeczyta tą notkę o napisanie króciutkiego komentarza, ponieważ jestem okropnie ciekawa waszego zdania na ten temat. Wystarczy nawet krótkie „Tak” lub „Nie”.

Czy żałujesz?

Moja odpowiedź to „NIE”.
Niektórzy mogą zapytać, jakie korzyści wyniosłam z tego zainteresowania, a ja pewnie odpowiem, że to zależy jak na to patrzeć. Już wyjaśniam.

11Zaczynając od początku, to nawet nie wiem kiedy tak naprawdę Japonia, z całą swoją otoczką kulturową, stała się dla mnie taka ważna. Rozwijało się to pewnie we mnie od dziecka (w końcu co jak co, ale wychowałam się na Czarodziejce z Księżyca! :)), ale eksplodowało parę lat temu.

Niestety w szkole nie spotkałam się w ogóle ze zrozumieniem. Sami zresztą wiecie – powiedz takiemu „dorosłemu” 14-latkowi, że oglądasz anime, a on odpowie z wyższością, że „bajek nie ogląda”. Wkurzało mnie to niemiłosiernie, wszyscy mówili, że z tego „wyrosnę”, a ja denerwowałam się jeszcze bardziej. Jak można komuś powiedzieć, że jakaś pasja mu po prostu z wiekiem przeminie (jak widać minęły prawie 4 lata od tamtego czasu, a moja mania ma się dobrze :))? Do tego to głupie określenie „bajka”. Najpierw krzyczałam, potem milczałam, a teraz kiedy je słyszę odpowiadam „Bajki są w książce, a to co w TV to jedynie ich ekranizacja”…i w tym momencie drugiemu dyskutantowi zamyka się pyszczek bo kończą mu się argumenty xD

chibi-chiiCzy żałuję? Nie. Mimo że zawsze byłam trochę samotniczką, lubiłam bujać w obłokach, to nigdy nie pomyślałam, że lepiej byłoby być zwyczajną dziewczyną czytającą jakieś, dajmy na to „Bravo” i oglądającą, powiedzmy „M jak Miłość”. Po czymś takim człowiek się uczy kim są naprawdę Twoi przyjaciele. Takim mianem nie określę wielu ludzi chodzących po tym świecie, ale Ci, których zaliczam do tego grona to prawdziwe pokrewne dusze i może, że nie zawsze mnie zrozumieją to przynajmniej potrafią zaakceptować.

W sumie dlatego właśnie zaczęłam pisać. Dzięki temu mogę wreszcie wykrzyczeć, że manga&anime są równie dobrym zainteresowaniem co, przypuśćmy, architektura. Mam także kontakt z innymi osobami, które tym się interesują. Przecież miło jest mieć pewność, że nie jest się samemu, prawda? ^^

01-120
Czy żałuję? Nie. Większość argumentów przeciw to „przemoc, sex itd.”. Tylko czy są słuszne? To samo jest prawie w każdym filmie. Czyżby rysowana krew i animowane postacie miały mnie zgorszyć bardziej niż prawdziwi ludzie?

Czy żałuję? Nie. Czy ktoś kiedyś w ogóle pomyślał, że manga i anime są dobrą odskocznią od życia codziennego? Kiedy zmęczona przychodzę po szkole na prawdę nie mam na nic ochoty, a jakiś przyjemny romansik czy komedyjka zawsze podnoszą mnie na duchu :) Pewnie według co poniektórych „ekspertów” lepiej byłoby się upić, albo naćpać bo to chociaż potrafią zrozumieć, a nie te szatańskie „mangje” ;P Ogólnie bawią mnie stwierdzenia, że ktoś się tam zabił bo czytał mangi, że spaczają one umysł młodym owieczkom itd. Czytając przeróżne artykuły widzimy jakie w Polsce panuje niezrozumienie.

052
Co mi dała moja miłość do Japonii?

Nauczyłam się tolerancji – zrozumiałam, że jakikolwiek wyłamywanie się ze schematów porządnie daje w kość. Założę się, że niektórzy rezygnowali z tego wszystkiego bo mieli zwyczajnie dość chamstwa ludzi, którzy ich otaczali.
Zainteresowałam się językiem japońskim do tego stopnia, że mam w domu słownik japońsko-polski i słownik znaków japońskich, które w wolnych chwilach przeglądam, a aktualnie jestem na dobrej drodze żeby zapisać się na kurs językowy :) Kto wie, myślę nawet o tym żeby związać z tym swoją przyszłość i iść na japonistykę.
Zobaczyłam, że komiksy są sztuką – piękno kresek niektórych mangaków jest porażające. Światło-cienie, tła, postacie. Wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach. Włożono w nie całe swoje serce. Historie poruszają i skłaniają do refleksji, a nie są bezsensowną bijatyką herosów jak amerykańskie „spidermany” itp. Sama nawet zaczęłam rysować ^^

kkj_maron9
Jednak najważniejszą rzeczą, którą uznaję za pozytyw jest shintoistyczne podejście do świata. Że to herezja, że sprzeniewierzam się wierze, w której mnie wychowano? Wcale nie, ale po prostu uważam, że ich zdanie jest w tej kwestii bardziej prawdopodobne niż nasze. Według shintoizmu nic nie jest śnieżno białe i kruczo czarne. Na bieli znajdą się ciemne plamy, a przez czerń prześwitywać będzie światło. Nie ma jasnego podziało na dobro i zło. Nawet najprzykładniejszy obywatel może zrobić coś złego, a nawet w najgorszym przestępcy czasami obudzi się sumienie. Nie wierzę, że istnieje sama biel i sama czerń – świat ginie w szarości…

02
Zainteresowanie to dało mi jeszcze coś – wieczne narzekania na brak kasy, ponieważ „muszę to kupić” ;) Ale co z tego. Miałabym te pieniądze wydać na fajki? Już wolę, że jest tak jak jest ^^

Podsumowując. Nigdy nie żałowałam, nie żałuję i nie będę żałować. Czekało i pewnie dalej czeka na mnie wiele złośliwości i nieprzyjemności, ale to nie powód żeby zrezygnować z czegoś co się dla mnie liczy. Jestem skazana na to żeby tłumaczyć ludziom do końca życia, że anime to nie „bajka”, albo wyjechać do Japonii. Tzn. pojadę tam na pewno, ale nie na stałe – za bardzo bym tęskniła za domem ^^

Czy żałuję? Nie, ponieważ mimo wszystkich złych rzeczy, anime, manga i sama kultura japońska dały mi więcej szczęścia, radości i uśmiechu (a czasami nawet łez) niż dałaby mi jakakolwiek inna pasja :)

20060703-sakuratree

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 14 listopada 2008, in Artykuły, Różne and tagged , , . Bookmark the permalink. 38 komentarzy.

  1. Oczywiście, że NIE żałuje! Całkowicie podzielam twoje opinie. Niestety M&A w Polsce nie spotyka się ze zbytnią tolerancją, a moi rodzice starają mi się odciąć dostęp do Japońskich produkcji, gdyż uważają, że mnie one ogłupiają i są obsesją, ale nie poddaje się. Określenie „bajka” lub jak woli mój tata „durna kreskóweczka” wyprowadza mnie z równowagi, ale nigdy nie porzucę swojej pasji tylko z takich powodów. Nie żałuje i nie będę żałować, że jestem fanką Mangi&Anime i Japoni.

  2. Heh, świetne jest to co napisałaś, tak naprawdę to ja się nad tym jeszcze nie zastanawiałam tak głębiej, ale tak na prawdę anime wciągnęło mnie w sumie nie zbyt dawno, no ale po kolei :) Jako dziecko moją ukochaną ‚bajką’ ( do niedawna myślałam tak o animcach, a teraz to omgosh, jak ja mogłam anime nazywać bajkami :P) był Dragon Ball ( tak, tak, wiem, wiem, wszyscy jak słyszą to w śmiech xD), no, ale cóż, sentyment pozostał, do tego stopnia, że gdy przypadkiem na wrzucie zobaczyłam, że ktoś umieszcza odcinki to zaczęłam ogląać, to było tak gdzieś w marcu, w niecałe 3 miesiące ogląnęłam całą pierwszą serię (153 odcinki ^^) Ale wtedy miałam taką radochę, bo znowu oglądałam moją ukochaną ‚bajkę’ :) I w sumie nadal bardzo Dragon Balla lubię, zostało mi jeszcze ok 150 odcinków DBZ i DBGT, ale to już jest sprawa drugorzędna, bo tego animca już oglądałam, a teraz stawiam na coś aktualniejszego :) No, a potem użytkownika, który umieszał odcinki zablokowali i trafiłam na polską stronkę z animcami (pewnie wiesz o niej:) Przypadkiem zauwazyłam opis Vampire Knight i postanowiłam spróbować oglądnąć, bo rysunek był zachęcający :D I to był przełom, bo Vampire Knight spodobało mi się do tego stopnia, że mojej internetowej siostrze trułam cały czas tylko o nim, aż w końcu ‚zmusiałam’ ją do oglądnięcia ^^ Strasznie jej się spodobało :D Ogólnie to dalej zachęcam ją do oglądania, obiecała mi, że na przerwie świątecznej weźmie się za Zero no Tsukaimę, które razem z VK jest moim naj naj animcem x33
    Tak patrząc na to wszystko to to zaczęło się gdzieś w maju, czerwcu, i nie wiem czy mogę się nazywać fanką anime ( mangi jeszcze jak narazie nie ^^:P), ale przez całe wakacje siedziałam w domu i oglądałam animce :) W efekcie mam za sobą 17 serii, w tym ( w tym kilka serii po 2, 3 razy xD oraz Rycerzy zodiaku i Wojowniczki z krainy marzeń<— achh ten sentyment ^^), wiem, że to w sumie nie wiele, ale co tam :) Kiedyś będzie więcej :) Napewno, bo mnie tam nie obchodzi co sobie inni myślą na ten temat, że oglądam anime. Moje koleżanki zawsze się śmieją, że bajki oglądam, ale co z tego, zawsze im mówię, że lubię, a pozatym to nie bajki :P heh, ale ludziom, którzy nie lubią bądź nie znają anime, to tego nie wytłumaczę… Tak samo jest z jpopem, odkąd pod koniec lutego ogląnęłam film Nana, poprostu zakochałam się w japońskiej muzyce, a dodatkowo jak jakiś opening lub ending mi się spodoba to muszę go mieć :D Heh czasem moje koleżanki dziwią się, że na mojej komórce mogą głównie znaleźć głównie coś po japońsku lub po hiszpańku, ale słucham tego co lubię, a nie tego co wszyscy i nie przeszkadza mi, że czasem jestem ‚po za grupą’, lol, who cares about it ;) A ten Twój tekst jak odpowiadasz na to, że anime to bajki to jest bardzo fajny i sobie go zapożyczę ^^
    Trochę się rozpisałam :) Przepraszam, ale no tak normalnie to nie mam z kim pogadać o anime, a na Twoim blogu mogę wyrazić to co myślę o danym animcu ( wiem ,wiem niepoprawna nazwa, ale mi się podoba ^^) czy też właśnie na temat taki jak w tym poście. Ja nie żałuję, że oglądam anime, wręcz przeciwnie bardzo się cieszę :) W telewizji jest teraz masa debilnych programów itp, nie ma co oglądać, a przychodząc ze szkoły można sobie włączyć po raz setny jakiś odcinek ZNT i śmiać się do woli, albo jeśli chce mi się płakać to najlepszy jest ostatni odcinek 2 serii ZNT (ile razy bym go nie oglądała tyle razy płaczę :PP)Po za tym, dzięki animcom bardzo chciałabym się nauczyć japońskiego :) Często łapię się na tym, że gdy oglądam rawkę odcinka to rozumię proste zdania, albo zwroty :) Jak narazie jestem na etapie nauki hiragany, idzie mi trochę opornie, ale to z braku czasu niestety :( no i jeszcze + hiszpański, co też sobie postanowiłam, że się go nauczę (narazie w domu, a potem może ubłagam rodziców na kurs jakiś, bo na kurs japońskiego w moim mieście to nie ma co liczyć, pozostaje mi internet, chęci i zapał :) Mam nadzieję, że szybko nie minie, jak to zwykle jest u mnie :P Anyway, ostatnio zauważyłam też, że dzięki anime więcej chcę wiedzieć o Japonii, o zwyczajach mieszkańców, o życiu codziennym. Chciałabym tam kiedyś pojechać :) Kto wie, może kiedyś :)) Pozatym jak zauważyłaś, mangi są sztuką. Gosh, chciałabym tak kiedyś rysować :) Jak narazie to odwzorowuję się głównie na rysunkach, ale powoli do przodu ;)
    Jeeejku sorry, że się rozpisałam nie na temat :P Wiem, że trochę to chaotyczne i może czasami znacznie odchylone od tematu, ale dziekuję Ci, że prowadzisz tego bloga i, że poprostu mam gdzie wyrazić swoje zdanie ;) JA nie żałuję, że oglądam anime i nie zamierzam przestawać :)

  3. O_o Omgosh, przepraszam… nie sądziłam, że będzie tego komentarza AŻ tyle :|

  4. Dobre pytanie! Sądząc po tekście to jestem x2 razy starszy… ale wracam do pytania- absolutnie nie! Dzięki Ergo Proxy nauczyłem się szkicować twarze (ach ta prosta kreska R-el Mayer -.- ).Oczywiście również ludzi, szczególnie dziewczyn ^-^; No i ta muzyka występująca w anime, w tej chwili niczym mantra gra Savage Genius – Ameagari z Erementar Gerad.

  5. Hmm…Czytam i czytam i coraz bardziej Cię rozumiem…
    W moim otoczeniu niestety nikt nie ogląda Anime a tym bardziej nie czyta Mang… Czasami jest to strasznie przytłaczające, gdy chcesz komuś opoiwedzieć co było w ostatnim odc. np, Bleach’a a to : hahaha…Takie bajki mnie jnie interesuja… Nie jestem dzieckiem, nie oglądam bajek… Tak własciwie, to mi nie chce się już nawet tłumaczyć różnicy miedzy zwykła jakąs tam bajką, a Anime…A najbardziej denerwowało mnie, jak ludzie krytykując moje hobby nawet nie zadawali sobie trudu, zeby sprawdzić o co w tym tak na serio chodzi… Tak więc troche sie pogubiłam, odeszłam od tematu itp. ale w każdym badz razie chciałam tylko powiedziec, ze nie. Nie żałuje…;)

  6. Bardzo fajna notka. Widze, ze tu dwie dziewczyny sie wypowiedzialy. Ja mam 14 lat i ogladam anime (teraz Full Metal Panic). Ale mam jednego kolege, ktory czyta mangi, wiec jest z kim pogadac. W Polsce tylko ludzie, ktorzy interesuja sie A&M rozumieja, ze to nie sa jakies tam glupie bajki. Czesto mozna sie posmiac, albo poplakac. Nie zaluje, ze ogladam anime i chociaz wiekszosc tego nie rozumie nadal mi sie to podoba i nie nam zamiaru zrezygnowac. Moze dzieki tej notce ktos to zrozumie.

  7. Oczywiście ,że nie żaluje…Przezywam dokładnie to samo…nikt z mojego otoczenia nie akceptuje tego ,że lubie anime i mangi a nie jakieś durne Bravo czy Fun Club’y. Jak tylko o tym wspomne wszyscy mówią mi „Daj se siana!” „Ale przynudzasz” „Jakaś ty dziecinna” „Bajki oglądasz?”. Chociaż mam kolegów i przyjaciół ,którzy mnie otoczają żaden mnie jeszcze nie zaakceptował…W głębi serca czuję się samotna bo czasami chciałabym pogadać o anime a nie mam z kim. Kiedy tłumacze im ,że Bajka to nie Anime , to nie wiedzą o co mi chodzi i zaczynajo od nowa swoje. Ja też się wychowałam na Czarodziejce z Księżyca (to były czasy). Co ja na to poradze ,że wole sobie dobrego animca oglądnąć niż jakąś durne Samo Życie (gomen dla fanów). Matka mi powiedziała ,że jak pójde na Japonistyke to mnie z domu wygna…Zgadzam się w 100% procentach z Kaori…im więcej anime oglądamy tym bardziej chcemy wiedzieć o zwyczajach japończyków. Moi znajomi też mnie wyśmiewają i mówią „Nie masz żadnych nowych dwonków, ani w dodadku fajnych”. Halooooł to najfajośniejsza piosenka z openingu z 3 seri ZnT!!!
    To siem zaczęłam zwierzać (hehXD). Anime oglądam od półtora roku. A apetyt rośnie w miarę oglądania..Mam za sobą wiele serii (teraz to już nie zlicze). Ty mówisz o 14 takich dorosłych…jak u mnie w klasie mają 13 lat i mówią ,że”BAJEK” nie oglądają (aż sie krew buzuje). Dobra kończe bom siem rozpisałam…Zgadzam się z wami i was popieram!!!! Lubimy anime i mangi NO TO CO???XD.
    PS:Kaori masz racje ostatni odcinek drugiej serii ZnT był taki wzruszający ( też sie poryczałam) i jeszcze płakałam w drugim odcinku drugiej serii ( biedna Henrietta) papatki :-*

  8. Nie spodziewałam się takiego odzewu, ale miło mi, że w końcu ktoś mnie rozumie! ^^
    Tak dla wyjaśnienia – pisałam o „dorosłych” 14-latkach bo mniej więcej od tylu lat zaczęłam oglądać M&A. Za pół roku będę pełnoletnia i właśnie dlatego denerwuje mnie stwierdzenie, że bajki oglądam a osiemnastka na karku :/
    W notce tego nie wspomniałam, ale także słucham ogromnej ilości japońskiej muzyki co spotyka się z dziwnymi reakcjami, wśród znajomych xD Cóż – ich sprawa, że nie znają się na tym co dobre ;P

    @Kaneda
    2 razy starszy? Wychodziłoby mi, że masz około 36 lat xD Pewnie to moje przykładowe „14 lat” wprowadziło wszystkich w błąd :)))

    PS: Przy ostatnim odcinku ZnT nie płakałam, natomiast rozryczałam się, z powodu tego co spotkało biedną Henriettę ;(

    Pozdrawiam wszystkich ^^

  9. Wow… cóż gdybym miał pisać artykuł o tym dlaczego jestem Otaku … to byłby on wierną kopią tego co napisałaś. Nic dodać nic ująć. Nie żałuje że lubię kulturę japońską i to co z niej się wywodzi :) Ahh pamiętam Dragon Balla w RTL7, Shin Shan w Fox Kids :P … kurcze byłem taki mały knypek ahh ^^ zawsze lubiłem wszystko co animowane ale prawdziwy bum wystąpił u mnie gdy zdobyłem internet :P choć jedno anime zasysało się wtedy 5tyg. to było z czego się cieszyć… teraz zasysam jedno anime na dzień… no i czuje że część ferii spędzę na paru nowych seriach :)

  10. JA NIE ŻAŁUJĘ! I NIGDY TAK NIE BĘDZIE. Bardzo kocham Japonię i inne rzeczy z nią związane. Moje poglądy są prawie takie same jak twoje. Tak samo nie lubię gdy inni na anime mówią bajka lub kreskówka. BO anime to w ogóle oddzielna sprawa.
    Nie przestanę się tym interesować. A poza tym rodzice nie mogą narzekać, że anime ogłupiają, bo dostaję dobre oceny w szkole.
    I co innego mogłabym robić…może by coś się znalazło, ale na pewno nie wciągnęło by mnie tak jak a&m. Nawet rysuję własne komiksy.
    „Według shintoizmu nic nie jest śnieżno białe i kruczo czarne. Na bieli znajdą się ciemne plamy, a przez czerń prześwitywać będzie światło. Nie ma jasnego podziało na dobro i zło. Nawet najprzykładniejszy obywatel może zrobić coś złego, a nawet w najgorszym przestępcy czasami obudzi się sumienie.”
    To sama prawda.
    Próbuję też uczyć się japońskiego na własną rękę. Nikt mi w tym nie przeszkodzi. A nawet rodzice się pytają jak jest to i owo po japońsku.
    To wspaniała notka.

  11. OJjj nie..! Nie odpowiem krótko Oczywiście, że :: N i E.. Ale opowiem teraz króciutką historię.. Gdy byłam mała moja, wtedy, 12-nasto letnia siostra czytała mi mangę! Takk! Po polsku.. Oczywiście.. Przecież miała 12 lat, ale pamiętam jak mi pokazywała obrazki itp. A jeszcze od 3-ciego roku życia mój brat zajął się anime.! Pokazywał mi m.in. Sailoor Moon, Dragon Ball, Black Blood Brothers i wiele innych tytułów ciekawych i nie. Tak więc japonia weszła w me życie od.. Narodzenia. Chyba tak mogę powiedzieć. ;] No i Japonia jest ciekawa!! Bardzo chciałabym tam kiedyś pojechać. Wyobrazałam sobie nieraz, że pojade wtedy na jakieś premiery nowych anime.. Zobacze jak rysuje się mange.. Całymi wieczorami będę wpatrzona w TV, w kórym, oczywiście, było anime. Czytała w nocy mangi w łóżku. Ochh.. Jak super było się tak rozmażyć. No i mam nadzieję, że chociaż w 50% to marzenie się spełni. Ale przede mną jeszcze nauka Angielskiego i Japońskiego, bo choć może wystarczył angielski japoński jest taki C u T e.. ;] No myślę, że rozpisałam to moje :: nie. Ajj jeszcze coś dodam. Dawniej oglądaŁAM anime dla liczby nie z ciekawości. Prawie spałam przed odcinkami! A teraz śmieję się, płaczę, lub zachwouje spokój. Poprostu musiałam znaleść dobry tytuł ^.^

  12. Oczywiście, że NIE, nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić aby było inaczej… Podobnie jak u Ciebie zainteresowanie mangą i anime przerodziło się w ogromne zafascynowanie samą Japonią. :) Już od dzieciństwa coś oglądałam… Sailor Moon, Dragon Ball nawet mój brat był tym zainteresowany. Niestety nastał taki okres że przerzuciłam się na noge i wspinaczke po drzewach i wyzapominałam to wszystko. Na szczęście na poczatku przez bleacha w wieku 14 lat znowu powrociłam do mangi, ale dopiero wtedy zaczęło do mnie docierać jakie to wszystko jest GENIALNE… :D Teraz mam prawie 17 i nie mogę przestać oglądać, nawet pomimo tego że wracam do domu raz na trzy albo cztery tygodnie, na jeden krótki weekend ( uczę się w szkole z internatem) to próbuje wszystko wynadrabiać… niestety mam ogromne straty dopiero przez te święta wróciłam do shugo chary i już myśl o tym jak bedę wracała do domu i będę mogła zobaczyć jak sytuacja z Amuto ( oni muszą być parą!!!).
    Ale nie mam na co narzekać, możliwość nauki w Krakowie pozwala mi na chodzenie do mangghi na każdą kolejną wystawę.. gorzej jeśli chodzi o nauke japońskiego gdyż narazie zawalona jestem czym innym lae na wakacjach to nadrobie… Oczywiście mam nadzieję że kiedys pjadę do Japoni.. w sumie mam już nawet małe plany :)
    A co do tego że to jest dla „dzieci” to nigdy w zyciu, naprawdę anime daje mi wiele – poprawia mi humor i chyba nawet się czegoś nauczyłam od niektórych postaci… poza tym każdy ma prawo robić co chce i mam nadzieję że ta fascynacja nie zniknie szybko :)
    Troszkę się rozpisałam więc już kończę, sorry za wszystkie ewentualne błędy.. nie jestem humanistką :)

  13. Aikee_chan! Ty to miałaś odjazdowe rodzeństwo! Zazdroszczę ci normalnie! ^^ (*.*)

  14. Raven nie zazdrość.. Wtedy oni tylko o tym gadali, a mi się wcale nie to co im podobało xPP
    A wogóle zwykłe życie też napewno byłoby dobre.. Wolałabym spróbować innego dzieciństwa :D No, ale cóż.. Przynajmniej mam już wielee anime za sobą.. Mang mniej, ale też coś jest ^.-

  15. Nie żałuje. Zresztą wszyscy w moim otoczeniu to tolerują, rodzice, dalsza rodzina, przyjaciele. W mojej klasie wszyscy czytają mangi, więc mam spokój.

  16. Najpierw dziękuje Chiinu, dzięki niej zauważyłam tą notkę, która całkiem nowa nie jest ^^

    Jak moi poprzednicy oczywiście także nie żałuję, jednak kilka ‚przykrości’ przez to mam, widzę także i te złe strony bycia w świecie M&A :3
    Tak jak i ty Shouri miałam nieprzyjemności w szkole z moich zainteresowań, wyśmiewano się ze mnie, przedrzeźniano i takie tam, ale przecież powinno się umiec takie coś znosic w ramach tego co się lubi i nie wypierac się tego, więc to nie jest moim powodem do głębszych zastanowień czy m&a jest dla mnie dobre…
    Tak jak i w przypadku zmiany charakteru, anime i manga wiele mi pomogły, ale nie ma co się na ten temat rozwijac, chociaz strach pomyslec jaka ja bym byla bez nich XDDD
    No głównym powodem to dlaczego moge żałowac, to to, ze powoli staje się takim dosłownym otaku hikikomori, narazie umiem dostrzec, ze to wcale nie fajne i powinnam probowac,ale jakos im glebiej w las, tym wiecej drzew, tez tak mialas? ^^

  17. Hej :) Ja też nie żałuję że jestem fanką M&A, jednakże mam już 20 lat i im jestem starsza z tym mniejszym zrozumieniem dla mojego hobby się spotykam… niestety :( Bo w końcu jak w tym wieku można się zachwycać „bajkami” :D Japończycy mają łatwiej bo jest to ich niezwykle ważny element kultury i tam nikogo nie dziwi że np student prawa idzie niosąc mangę pod pachą ;) U nas to jeszcze ciągle jest problem. Stąd moje pytanie : w jakim jesteście wieku moi kochani fani i czy macie podobne odczucia? :) Pozdrawiam cieplutko.

    • Zabieram się do napisania tego komentarza od kilku dni, ale zmobilizowałem się dopiero dziś…

      Ja mam troszkę więcej niż 20 lat i jakoś nigdy nie spotkałem się z nasilonymi objawami niezrozumienia czy ostracyzmu, które byłyby spowodowane jednym z moich hobby (a manga to tylko jedno z nich). Między zajęciami na uczelni niejednokrotnie czytywałem mangi i nikt nie powiedział o tym złego słowa. W rozmowach ze znajomymi otwarcie mówię (jeśli ktoś o to pyta) o swoich hobby i nie przypominam sobie by ktoś się skrzywił słysząc słowo „manga”.

      Z jedyną negatywną reakcją na moje hobby spotkałem się w gimnazjum, ale wtedy dotyczyło to fantastyki (w szczególności „Władcy Pierścieni” i „Wiedźmina”) oraz gier RPG. Wtedy spotykałem się z opiniami jakże dorosłych kolegów z klasy, że takie zabawy to dziecinada i nudziarstwo. W mojej obecności nikt się nigdy do mangi nie przyczepił… Może miałem po prostu szczęście, a może twierdzenie, że fani mangi są powszechnie uważani za oszołomów i dziwaków jest przesadzone…

      Nie przeceniałbym roli mangi w japońskiej kulturze. To, że każdy mieszkaniec tego kraju czyta regularnie mangę i jest jej zagorzałym fanem jest nieprawdą. Fakt, manga jest mocno zakorzeniona w popkulturze, ująłbym to jednak tak: w Japonii iść z manga pod pachą to tak jak iść w Polsce z książką Katarzyny Grocholi czy z Harrym Potterem. Za to iść w Polsce z mangą pod pachą to tak jak iść w Japonii z tomikiem Torgala lub Kajko i Kokosza.

      Pozdrawiam także cieplutko koleżankę studentkę (zakładam, że studentkę :D).

    • Dorotka ja mam również ponad 20 lat ,jestem studentką dziennikarstwa .Moje otoczenie specjalnie nie krzywi się gdy wspominam o anime czy mandze ,czasem mówią tylko żartobliwie : ” dorośnij” ,ale ja to akceptuje. Zawsze wiedziałam ,że jestem dziecinna :P ,ale tą właśnie część siebie lubię najbardziej :D Dzięki właśnie nim (anime ,mandze) narodziła się moja pasja -Japonia :) zaczęło się od oglądania a skończyło na tym ,iż czytam wszystkie książki dotyczące Japonii ,uczę się tego języka no i również dzięki temu poleciałam sama do Japonii ,Dlatego ja osobiście jestem dumna ,iz jestem fanem :)

  18. Tak, studentkę ;) Dzięki za komentarz, podnosi na duchu :) Z jakimiś wielkimi objawami niechęci też się nie spotkałam jednakże często słyszę np. „Wzięłabyś się za jakąś poważną lekturę a nie komiksy ” ;) :D (choć takowe też czytuję bo czytać uwielbiam xD) jednak takie gadanie czasami działa mi na nerwy . Ale pewnie masz rację i troche wyolbrzymiłam ten problem:).

  19. @Chiinu
    No tak – moja rodzina też to już toleruje, klasa w liceum przywykła, więc teraz też mam spokój, ale będąc młodszą wkurzało mnie, że dzieciaki mówiło, że „bajki oglądam”.
    Tobie tylko pogratulować tolerancyjnego otoczenia ^^

    @Maya
    Hmmm czy ja wiem? Raczej nie dostrzegam u siebie jakichś większych objawów maniakalności ;) Wiadomo, że dla jednego jaranie się, że „wyszedł nowy odcinek FMA” jest dziwne, ale ja mam takie samo podejście kiedy widzę kogoś pogrążonego w nowinkach motoryzacyjnych ;) Każdy ma prawo do własnych zainteresować – kropka ^^
    Co więcej – chyba tym dłużej w tym siedzę, tym mam większe wymagania odnośnie tego co oglądam. Za to co do mang to popieram – jestem kompletnym molem książkowym, dlatego na wszelakie słowo pisane reaguję kompletnym odłączeniem się od rzeczywistości i nieraz zarywaniem nocy :) Ot, książki to mój słaby punkt, któremu nie mogę się oprzeć xD

    @Dorota
    U nich to też niestety nie jest tak różowo jak się wszystkim wydaje, ale prawdą jest, że mają ciut lepiej.
    Za mam 18 lat i szczerze mówiąc kiedy byłam młodsza dzieciaki wytykały mi to co oglądam, a teraz o dziwno moje otoczenie to akceptuje – ładna paranoja [wzdycha] ;)

    @Miras
    Skąd ja to znam… „Fantastykę czytasz? Takie bajki?!”. A najlepsze jest to, że takie rzeczy mówią zazwyczaj osoby, które przez całe życie przeczytają tyle książek co ja w tydzień (jestem maniakiem – mówiłam xD). Teraz za to w liceum trafiłam na takie towarzystwo, które potrafi bite kilka przerw przedyskutować o Pratchecie, Pilipiuku, Sapkowskim i całej masie innej twórczości :)

    Pozdrawiam (także cieplutko!) ^^

  20. Moja odpowiedź na pytanie brzmi: nie żałuje tego że jestem fanką m&a ,wiele z was pisze że jest samotnym i nierozumianym w swoim otoczeniu ,ja chyba mam to szczęście bo w mojej aktualnej klasie jest grupka osób oglądających anime i nieraz potrafimy przegadać kilka przerw o tym co kto obejrzał co jest warte uwagi i jak fajnie jest pogadać z kimś kto ogląda to samo co ty i w dodatku cię rozumie. Jestem fanką anime od 2 lat, oglądam je nałogowo
    i potrafię odciąć się od rzeczywistości przy następnych odcinkach. Nawet rodzice mnie już akceptują, chociaż nie mogą przyjąć tego do wiadomości,że anime to nie to samo co bajka dla dzieci, ale cóż przynajmniej już nie mówią bajka tylko japońska bajka to jest już jakieś pocieszenie. nawet w szkole przyjeła się nazwa anime bo za każdym razem jak ktoś mówił o bajkach grupka osób delikatnie próbowała mu to wytłumaczyć że to co oglądamy to ANIME a nie BAJKA że jest wiele różnic miedzy tym a tym.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów m&a ;****

    • No to Ci naprawdę zazdroszczę takiej klasy ^^ U mnie jest tylko jeden Naruto-maniak, który nic oprócz tej serii nie ogląda [wzdycha] Ostatnio jednak przyjaciółkę po troszku przeciągam na „złą stronę mocy” i jeśli chcę się wygadać to jej opowiadam o różnych seriach ;) Nie zabrała się jeszcze za oglądanie, ale postaram się to zmienić w najbliższej przyszłości ;]]]
      Z tą japońską bajką mam podobnie – Ci którzy w klasie wiedzą, że anime oglądam, ale ich tak nie nazywają, mówię właśnie „japońska bajka”. Nie powiem, żeby mnie to nie irytowało, ale chociaż jest jakiś postęp xD

      Także Cię serdecznie pozdrawiam ;* My fani M&A musimy się trzymać razem i wyperswadować „nieoświeconemu ludowi”, że to co robimy też może być normalnym hobby ;)

  21. ja zaluję ale i nie załuję. w kazdym razie dalej oglądam anime i czytam mange bo to bardzo lubię. nie uwazam ze wszystko jest albo biale albo czarne wiec nie widze zwiazku wogole tutaj z wiarą. bo przeciez wiadomo ze wszyscy są i dobrzy i zli jedynie powinni do dobra darzyc, ale z natury sadze ze kazdy jest dobry dlatego czasem w przestepcach tez sie budzi sumienie. dlatego tez nigdy nikogo nie skreslam. nikogo nie uwazam za calkowicie zlego albo dobrego. bo wiem ze to nie mozliwe. i mowiac o wierze naszej (katolickiej glownie w Polsce) nie mozna powiedziec ze stawia dobrych w jednym krancu(tylko Ci maja wstep do np. Kosciola wiary w BOga modlitwy) a reszta to grzesznicy, nieczysci , samo zlo. przeciez tak nie jest. moze są jakies pokrecone osoby co tak skrajnie oddzielaja i wywyzszaja ludzi, ale nie jest to zgodne z religią, religią milosci Chrustusowej. no ale dobra. dlaczego nei zaluję? Nie zaluje bo ogolem zaciekawila mnie inna kultura-Japonia, muzyka tradycyjna, i ogolem język. Dlaczego troche jednak zaluję? Bo czasem moglo mnie wciagnac za bardzo na czym moglo ucierpiec otoczenie, i szkola. Dlaczego znowu nie zaluje? Bo moje zachowanie czasem moglo sie zmieniac na lepsze pod wplywem ogladania zachowan dobrych postaci, ich reakcji. Dlaczego zaluję? bo czasem moglo miec to na mnie wrecz destrukcyjny wplyw w przypadku zlych postaci albo depresyjnych, co sie odbijalo na otoczeniu, relacjach… i doslownie samopoczuciu i objawialo męką „duszy”. Dlaczego znow zaluje? dlatego ze niestety ale moja bariera na pewne okultystyczne zostala czesciowo zlamana przez sprytne wplatanie w pewnych anime nawiazan do tej sfery itd. np. ostatnio po obejrzeniu polowy Kuroshitsuji myslalam ze umre zywcem potem… tak meczyla mnie „dusza”. dlaczego? pewnie dlatego ze mialam czesc zlamanej bariery juz. a wiec Zły mogl miec wiekszy na mnie wplyw. w kazdym razie przestalam ogladac anime ktore jakkolwiek nawiazuja do religii, ruchow okultystycznych itd. Ogółem mysle ze anime nie jest dobre wlasnie dla takich wrazliwocow jak ja pod wzgledem emocjonalnym, empatycznym, jak i …wyczulonych na najdrobniejsze przejawy zla itd. szczerze mowiac…. uwazam to za przeklenstwo. i chcialabym czasem jak wszyscy inni otaku nie przejmowac sie tym i ogladac wszystkie anime co wychodzą itd… i to probowalam zrobic… z niekorzyscia dla siebie… jak i z ogolem z uszcerbkiem na moralnosci. nie ma to jednak nic wspolnego z tolerancja. moze tak. tolerancja jest mylona zdaje sie ostatnio z afirmacją. mysle tu yaoi albo yuri. ani wczesniej przed ogladaniem anime ani teraz kiedy ogladam nie wplynelo to na to ze stalam sie bardziej tolerancyjna. poprostu ja zawsze wychodzilam z zalozenia by nikogo nie skreslac. wiec zwyczajnie ich nie oceniam, nie szydze ani nie krytykuje tych co są homo. i mysle ze to mozna nazwac tolerancją. ale… patrzac na niektore otaku co „sie slinia” na yaoi itd…. to przepraszam bardzo….ale to ma byc tolerancja? to juz afirmacja. a afirmacja juz nie jest dobra. czesto wczesniej te osoby mialy awersje do homo zwiazkow. chociaz lekką. taką z natury. … wiec… jednak moralnie to spacza… a w amndze i anime ma ujscie to co zdaje sie w Japonii nie moze byc tak calkiem na swietle dziennym, a wiec ogolem fantasje ludzkie nie majace zwiazku wogole z moralnoscią. WIEC ogołęm sadze anime szkodzi jednak na stan ducha, moralnosc. jednak zalezy jakie anime sie oglada oczywiscie. śa takie co zapalaja do walki z przeciwnosciami losu, i te bardzo sobie cenie wrecz. bo wyzwalaja we mnie pozytywna wole walki.-dear boys. sa tez ogolem takie co podnosza na duchu….np.Kaichou wa maid-sama. sa tez i takie co moga wrecz jakos wspierac moralnie…. jednak… ich nie jest wiele… dlatego napisalam zgrubsza ze troche na morlanosc szkodza-bo zaczyna sie mylic dobro ze zlem,wlasnie zlewac az za mocno. nie da sie okreslic juz…czy ten boahter wogole mial racje czy nie, czy byl jednak dobry bardziej czy zly… nie da sie wiec go potraktowac jako przestogi moralnej albo wzoru… i jak na moje to az za szaro pokazuje swiat. czasem wrecz odechciewa mi sie zyc jak widze taka szarosc. wiec…. jak juz powiedzialam…..pod pewnymi wzgledami zaluje pod pewnymi nie. ale tak czy siak dalej lubie i urozmaicam tym sobie zycie. jednak …z racji ze jestem wrazliwcem… zaczelam mocniej selekcjonowac anime. I pisze obiektywnie mimo ze jestem otaku. a jestem.

  22. aha… milo… moja wypowiedz zostala skasowana… no coz… jakwidac wlasciciel nie dopuszcza do tego by ktos mogl powiedziec cokolwiek innego niz sadzi. Arigatou gozaimasu ;* no coz… zdanie obiektywnego otaku sie liczy jedynie widac juz zaspionych calkiem ;) powodzenia ;)

    • a przepraszam. moj błąd. niezaywazylam ze najnowse sa na samym dole. za szybko ocenilam nie widzac swego komentarza… myslalam ze zostal usuniety ;) coz… nie mam odswiadczenia na blogach itp. stronach xD

      • Przeprosiny przyjęte ;)
        Napisałam tą notkę po to żeby przedstawić moje zdanie, ale jednocześnie dowiedzieć się co inni sądzą na ten temat, dlatego nie widzę powodu, dla którego miałabym kasować Twoją wypowiedź.
        Staram się być tolerancyjna i nie należę do osób, które uważają, że tylko ich zdanie jest „tym właściwym”, dlatego możesz być pewna, że nie będę Ci (ani nikomu innemu) niczego usuwać ;)
        Moim zdaniem Twoja wypowiedź jest bardzo ciekawa, ponieważ prezentuje ciut inne spojrzenie na sprawę niż wynikające z mojej notki czy pozostałych komentarzy – nie mogę powiedzieć, że się z nim całkowicie zgadzam, ale je szanuje ^^

        Co się tyczy blogowego „obycia” – na wordpressie najnowsze komentarze zawsze pojawiają się za dole. Jest też pewne opóźnienie w wyświetleniu go na stronie, ponieważ każdy koment od osoby piszącej z nieznanego przez blog IP musi najpierw zostać zaakceptowany przez autora bloga (takie zabezpieczenie przed spamem).

        Pozdrawiam i zapraszam do dalszej dyskusji :)

  23. Ahh, wspaniale napisane, naprawdę. Zupełnie, jakbym siebie słyszała ^^
    Moja odpowiedź brzmi – nie. Nie żałowałam i nigdy nie będę żałować podjętej decyzji, chociaż… moje początki były dość trudne. Tak naprawdę, zagorzałą fanką m&a jestem dopiero od pół roku. Zainteresowałam się nią ze względu na Hetalię (arigatou Hidekazie! xD) rok temu, ale prawie całe pół roku zajęło mi zapoznanie się z tymi wszystkimi pojęciami mangowymi, oswojenie się z Japonią itd. Ale! Choć to me początki, teraz brnę do przodu, już wiem, co kocham i czym się interesuję, znalazłam sens życia, zmieniłam sposób patrzenia na świat, stałam się bardziej wyluzowana, radośniejsza, żyję chwilą, cieszę się życiem. Pomijam, że większość dnia spędzam na laptopku, ale kij z tym (mama jest strasznie zUa z tego powodu). Szkoda tylko, że niewiele osób z mojej szkoły lubi m&a, ale mam małe oparcie w kuzynie, który kocha m&a już ponad 7 lat. Yay, i pożyczam od niego tomiki mang! xD
    Wracając do początku, zawsze byłam tolerancyjna, więc nie piętnowałam tegoż zainteresowania, jednak oceniałam je pochopnie. …Aż wstyd przypominać sobie, co ja wygadywałam rok temu… „Bo jak to można takie głupie bajki oglądać!” – mówiłam na głos, zrzędziłam na Naruto, bo w tym przemoc, krew… Ględzenie ględzeniem, a mimo to coś mnie pociągało w Naruciaku i, gdy młodszy brat oglądał jakiś odcinek, ja też ukradkiem przypatrywałam się, co się dzieje na ekranie i …podobało mi sie to. Co do openingu… (gomene, chyba 2-go, nie pamiętam już xD) to przez jakiś czas nie potrafił mi wyjść z głowy i bez przerwy go nuciłam.Tia… ja byłam takim „dorosłym dzieckiem”. Wstydzę się potwornie, ale… W końcu wstąpiłam na „dobrą drogę”. Jak się dalej to potoczy, nie mam pojęcia.
    Mam 15 lat, idę do III gimnazjum. Czekam na liceum. Słyszałam, że tam są ludzie, którzy naprawdę są tolerancyjni. Czekam, aż mama zrozumie moje pasje i zaakceptuje je. Staram się tak uporządkować życie, aby nadal kocham m&a i wszystko, co z Japonią związane, jak również zrealizować swe inne plany (gitaro i tańcu towarzyski, przybądźcie!!..xDD). A, no i jeszcze oceny, żyby nie zawalić tych cholernych średnich i dostać się do tego durnego dobrego liceum. Agr…
    I, jedynym dyskomfortem jest to, że… hm.. jakem osoba, która toler… lubi, nawet bardzo yaoi, to oglądam i czytam „różne” doujiny. opowiadnia,,,, no, wiadomo co…Kiedyś uważałam to za grzech, teraz nie. Nie wiem, może mam wypaczony umysł, mozliwe, że gdybym teraz umarła, nie poszłabym nawet do czyśćca… No i momentami chciałabym byc facetem, to chore, prawda? xDD
    Ojojoj, ależ się rozpisałam, No tak, humanistka w końcu jestem. Późna pora widac mi nie sprzyja xDD
    Pozdrawiam wszystkich fanów m&a. Niech moc i Edzio (za dużo FMA ostatnio xD) będzie z Wami! :*

  24. Cóż…Pokochałam twój blog i postanowiłam, że czytam od początku- tak jakoś wyszło. Mój wiek i to jaka jestem spowodowało że nie o tyle załuje co chyba jest mi troche głupio sie przyznać, nikt nie wie że kocham anime i mange- od jakiś 2 lat. Ten temat był poruszany około 2 lat temu wiec nie sądze, że ktokolwiek to przeczyta (ale może to i dobrze..).

    • Dziękuję, ale naprawdę nie musisz czytać wszystkiego od początku, szczególnie, że „początek” to ponad 2 lata temu – czasami sama się śmieję z tego co wtedy pisałam, więc wiesz… xD Co się zaś tyczy tematu:
      Nie wiem ile masz lat, ale wierz mi – nie można się wstydzić zainteresowań, które wcale nie są dziecinne, tylko dlatego, że po prostu reszta świata (a raczej reszta Polski [wzdycha]) nie potrafi ich zrozumieć. Po za tym… Sorka, ale ja mam 19 lat – za rok strzeli mi dwudziestka, a na uczelni razem z jedną koleżanką przegadałyśmy całe godzinne okienko o tym jak to jakiś góra rok-półtora temu oglądałyśmy na Jetixie Odlotowe Agentki, czy inne tego typu produkcie ;D W pewnym wieku dzieciaki chcą czuć się dorosłe, dlatego wyśmiewają i wypierają się różnych „dziecinnych” ich zdaniem spraw, ale jakie przybędzie im dosłownie parę latek, przestają tak na to patrzeć :) Już w liceum spotkałam sporo ludzi, którzy bez żadnych zahamowań mówili, że oglądają Naruto czy inne tego typu serie, więc o co tu się bać? Po za tym kto wie – może właśnie takie przyznanie się sprawi, że nagle dowiesz się, iż Twoi znajomi też trochę się w tych sprawach orientują? :) Naprawdę polecam wyluzować i nie przejmować się innymi ^^ Twoje zainteresowania są Twoje i miej głęboko gdzieś co inni o tym myślą, a jak przy okazji znajdzie się ktoś do podyskutowania o ulubionych tytułach, to tylko się cieszyć ;)

      Btw, temat może i był poruszany dawno, ale nie martw się – w moim panelu administracyjnym widzę wszystkie nowe komentarze, więc nic nie przepada w odmętach internetu :) Przepraszam tylko za tak spóźnioną odpowiedź, ale studia trochę mi zabierają ostatnio wolnego czasu ;)

      Pozdrawiam i oczywiście witam serdecznie na DU oraz zapraszam do czytania i komentowania ^^

      • Bardzo mnie twoja wypowiedz podniosła na duchu ^^
        Wiem, że masz racje i może za jakiś czas zacznę dzielić się moim zainteresowaniem ze światem xD
        Ale puki co będę do tego dojrzewać.
        Naprawdę Bardzo ci Dziękuje! ^^

        • Zawsze do usług ^^
          Miło mi, że czasami mogę napisać coś inteligentnego (a jak pomocnego, to jeszcze lepiej ;)), a nie męczyć was tylko moją paplaniną [śmiech]
          Pozdrawiam :)

  25. Ja również nie żałuję, że zetknęłam się z mangą i anime. dzięki niej mogłam spojrzeć na świat z innej perspektywy. A wymiar sztuki stał się zupełnie inną bajką. Taką dla mnie. :) Dzięki temu piszę i rysuję. A nawet próbuję swych sił w internecie.
    Tez prowadzę bloga w word press. http://bloger.skaynet.pl/ To adres. I prowadzę forum: http://otoszroto.pl

    • Dokładnie ^^ Może to brzmi banalnie, ale poprzez mangę i anime możemy po części spojrzeć na świat „skośnymi oczami”, że tak to ujmę ;) A takie doświadczenia zdecydowanie przydają się w życiu i to w jak najmniej spodziewanych momentach ;) O! Rysujesz? Świetnie ^^ Bardzo chętnie obejrzałabym sobie kiedyś Twoje prace :)

      Pozdrawiam i życzę jeszcze wielu miłych chwil i doświadczeń razem z mangą i anime oraz japońską kulturą ;)

  26. ~Kryształowa

    Ja nie żałuję. Moi rodzice nawet nie przejmują się tym że oglądam anime i czytam mangę xp
    Do tego w szkole spotkałam kilka osób które mają tą samą pasję xp Nie będę się rozpisywać, po prostu NIE żałuję i tyle :) M&A dużo mnie nauczyło, a całkowicie zgadzam się z twoimi opiniami c:

  27. Ja nie żałuje dzięki temu mogę się oderwać o ponurej rzeczywistości uwielbiam anime o magii :)

  1. Pingback: Co i jak? - czyli plan na zimę 08/09 :) « .:: Dream Universe ::.

  2. Pingback: Czy żałujesz, że kochasz Japonię, a nie coś, co inni bardziej trawią? « My Anime World

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: