Slayers Revolution – Odcinki 08-12

Powoli zbliżamy się ku końcowi! Na dniach mam zamiar obejrzeć ostatni odcinek Slayers Revolution i postanowiłam, że zostawię go jako osobną notkę podsumowującą, tak więc teraz zajmiemy się poprzedzającymi go wydarzeniami ^^

Przed nami epizody 08, 09, 10, 11 i 12.

Oprócz odcinka 08, który miał typowo komediowe nastawienie, zaczynamy bardziej poważną fabułę jak to miało miejsce w każdych Slayersach. Zawsze pod koniec serii dostawaliśmy coś smutniejszego i mniej zabawnego, a bardziej refleksyjnego.

Do dzieła!

Numer: Odcinek 08
Tytuł: „Pośpiesz się: Uderz! Nie, nie uderzaj?”

Lina z drużyną zmierza do Ruvinagardu, ale na jej drodze staje twierdza wzniesiona przez Weiera ;P Ekipa błądzi po labiryntach korytarzy chcąc wydostać się z budynku. W międzyczasie okazuje się, że śledczemu pomaga sam Xellos. W końcu wszyscy zbierają się w jednej komnacie. Nasi bohaterowie próbują stawić czoła mazoku, ale do Xellosa ciężko się dobrać! Udaje im się wytransportować Pokote po za twierdzę, a sami pozwalają się pojmać. Ich nadzieja spoczywa w małym zielonym „pokemonie”, który ma ich uwolnić w odpowiednim momencie :)

Ten odcinek był po prostu okrutnie zabawny! xD Czerwony guzik z napisem „naciśnij mnie”, Weiser próbujący poderwać Line czy Xellos obserwujący poczynania śledczego. To wszystko sprawiło, że szczerze się ubawiłam, ale cóż – teraz przechodzimy do poważniejszych kwestii…


Numer: Odcinek 09
Tytuł: „Wtajemniczony: Ten, który zna prawdę!”

Nasi bohaterowie zostają przywiezieni do miasta, w którym rezyduje Gioconda. Oczywiście udają złapanych bo tak łatwiej jest im się dostać do markizki. Okazuje się także, że celem Weisera jest raczej zdemaskowanie przestępstw Giocondy niż gnębienie Liny. Pokota próbuje się dostać do przyjaciół, ale po drodze wpada na Duclisa. Natomiast drużynkę odwiedza w celi Ozel, służąca Giocondy, i pomaga im uciec. Zbiegając po schodach napotykają Zuume. W końcu wszyscy lądują na wielkiej arenie walcząc ze wszystkich sił przeciwko swoim przeciwnikom!

Lubię ten moment w Slayersach. Rozumiem, że głównie seria jest komedią, ale te chwile kiedy zbliżamy się do ostatnich odcinków i wszystko robi się mroczniejsze, a jednocześnie bardziej spektakularne są świetne :) Można nacieszyć oczy i umysł ;] Z zabawniejszych momentów podobało mi się tworzenie broni dla Gourry’ego – nie ma to jak wielki kamienny miecz xD


Numer: Odcinek 10
Tytuł: „Wyrok: Zmartwychwstanie Srebrnego!”

Bitwa rozkręca się na całego! Pokota kontra Duclis. Gourry naprzeciw Giocondy, Amelia z Zelem walczą z Ozel, a Linie pozostał pojedynek jeden na jeden z Zuumą! Przy okazji poznajemy trochę przeszłość naszego „pokemona”. Okazuje się, że po tym jak Rezo rzucił zaklęcie snu na mieszkańców Taforashii musiał także przenieść umysły Pokocie i Duclisowi do innych form, ponieważ oni także zostali zakażeni chorobą. Wracając do rzeczywistości – ich walkę przerywa pojawienie się Weisera. Wyjawia im prawdę o zagonionym transporcie medykamentów, który nie dotarł na czas do ich miasta (oczywiście Gioconda mieszała w tym palce). Na arenie dalej trwają walki. Lina jest nawet zmuszona do rzucenia Ragna Blade, ale nie trafia Zuumy tylko Ozel. Kiedy jej los jest już prawie przesądzony, z odsieczą przybywa Gourry ze Świetlanym Mieczem od Pokoty. Duclis zwraca się przeciw Giocondzie. Ona natomiast zostaje pochłonięta przez bestię Zanaffara, który się właśnie odrodził z jej postaci!

Oglądanie tych wszystkich walk i pojedynków sprawiało dużą przyjemność – dobrze z animowane sceny akcji to podstawa takiego anime! :) Uśmiechnęłam się kiedy zdałam sobie sprawę jakie zaklęcie Lina szykowała – Ragna Blade, która może roztrzaskać nawet dusze bogów! Oj wspomnienia się odzywają ^^ Moment kiedy Gourry ratował naszą piękną czarodziejkę też zasługuje na pochwałę – heroicznym wyczynom samozwańczego ochroniarza mówimy tak :D


Numer: Odcinek 11
Tytuł: „Trzymaj się z daleka: Przerażająca magiczna bestia!”

Demoniczna Bestia Zanaffar powróciła! Nasi bohaterowie stają do boju jednak ani Miecz Światła, ani Dragu Slave nic nie zdziałały, więc zmuszeni są się wycofać. Po naradzie dochodzą do wniosku, że Świetlany Miecz jest jedyną siłą zdolną pokonać potwora, tak jak zrobił to kiedyś w przeszłości. W międzyczasie Duclis dochodzi z Zanaffarem do porozumienia i sprzymierzeni dokonują zemsty na wszystkich miastach, które w przeszłości nie pomogły potrzebującej Taforashii. Pokota czuje się odpowiedzialny za to co się dzieje i postanawia opuścić drużynę. Lina i reszta zapewniają go jednak, że teraz nalezy stawić czoła niebezpieczeństwu razem ^^ Nagle Miecz Światła rozbłyska mocnym światłem i wskazuje następny cel Zanaffara i Duclisa – Seyruun!

Tym razem mogliśmy się coś więcej dowiedzieć o Duclisie i powodach, które nim kierują. Następnym celem jest Seyruun, tak więc rodzinne miasto Amelii jest w ogromnym niebezpieczeństwie. Jedna rzecz mnie nurtuje – czy w pozostałych seriach Dragu Slave tez miał aż tak potężną siłę rażenia? Oglądając Revolution mam wrażenie, że za każdym kolejnym razem tworzy on coraz większe kratery! :)


Numer: Odcinek 12
Tytuł: „Dziedzictwo: Decydująca bitwa w Seyruun!”

Pojawia się nasza stara znajoma! Kiedy Zanaffar chce atakować Seyruun na drodze staje mu oprócz naszej drużynki także Sylphiel ^^ Duclis postanawia na razie się wycofać. Bohaterowie idą w gościnę do tatusia Amelii, gdzie uzupełniają zapasy energii (czytaj – jedzą ;D). Pokota idzie na naradę wojenną, którą przeprowadza Philionel. Później także przybywa Lina z resztą ekipy. Wszyscy decydują się walczyć przeciw Zanaffarowi. Mieszkańcy miasta zostają ewakuowani, a bestia pojawia się w samym centrum Seyruunu. Pokota stawia mu czoła z Mieczem Światła w dłoni, ale nie idzie mu zbyt dobrze. Broń zostaje oddana w ręcę specjalisty – przecież prawdziwy Świetlany Miecz był przekazywany z pokolenia na pokolenie w rodzinie Gourry’ego, jednocześnie to jego przodek w przeszłości pokonał demoniczną bestie! Wszystko zaczyna się układać, ale pozostaje jeszcze jeden problem jakim jest Duclis i wygląda na to, że Lina będzie sama musiała stoczyć tą bitwę!

Kurcze aż się nie mogę doczekać ostatniego odcinka!!! Najgorsze jest to, że go już ściągnęłam, ale okazuje się, iż jest źle skodowany i nie działa tak jak ma ;( Chyba muszę czekać na suby jakiejś innej grupy :/ Ale wracając do odcinka – najważniejsza rzecz to powrót Miecza Światła w ręce Gourry’ego. Widząc go z dobytą bronią ma się wrażenie, że wszystko wróciło na swoje miejsce ^^ Tak samo można nareszcie oglądać jego popisy szermiercze bo za dużo tego nie doświadczaliśmy jak do tej pory. Sylphiel także była miłym akcentem :) Nic tylko się cieszyć i pozostać cierpliwym do ostatniego odcinka i rozstrzygającej bitwy! ;]


Krótkie podsumowanie całości:

Który odcinek Ci się najbardziej podobał?
Pierwsze miejsce zdobywa 10! Walki były spektakularne, a Ragna Blade obudziła wspomnienia ^^

Który bohater zyskał sobie największą sympatię?
Gourry :) Przeważył ostatni odcinek – a dlaczego? Ponieważ on i Miecz Światła to coś co chciałam zobaczyć już od dawna ^^

Co Cię najbardziej rozbawiło?
Naprawdę ciężko wskazać jeden szczególny moment, ale myślę, że najzabawniejsze było to dziwne przymierze Weisera i Xellosa w odcinku 08. Ósmy obrazek ze screencapsów z tego epizodu wystarczy do wywołania u mnie napadów śmiechu xD

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 7 października 2008, in Anime, Slayers Revolution and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: