Slayers Revolution – Odcinek 01

Coś na co wszyscy czekali – nowa seria Slayersów! :) Zapewnia rozrywkę równie dobrze co poprzednie, jest dużo ładniejsza, a jednocześnie zachowała swój stary klimat ^^

Ponawiam swoje pytanie. Chcecie żebym do każdego odcinka (nie ważne której opisywanej przeze mnie serii) dodawała linki do serwisów, z których można ściągnąć dany epizod? Czy może lepiej zrobić osobną notkę i wypisać wszystkie strony, których używam? Niestety sama nie mogę uploadować odcinków bo nie mam aż tyle czasu (niektóre mają około 250 mb!), ale mogłabym wam zaoszczędzić szukania po internecie – wybierajcie sami co wolicie, a ja przechodzę do opisu Slayers Revolution 01 ;)

(„Niesamowite: Szokujący Dragon Slave?!”)

Streszczenie:

Pamiętacie jak zaczynał się pierwszy odcinek serii TV? Przypomnę wam ;) Widokiem bandytów siedzących nad swoim skarbem. Tutaj mamy powrót do korzeni, ale miejsce bandziorów zajęli piraci! Kiedy omawiają kwestie dotyczące ich dobytku ni stąd ni zowąd pojawia się wielki fireball, który rozwala im po części statek. Wilki morskie zauważają na horyzoncie mały okręt zmierzający prosto na nich, na dziobie którego stoi czerwono-włose dziewczę rzucające w ich stronę kule ognia.

Nasi piraci nie chcą się poddać bez walki, ale ich opór na niewiele się zdaje przeciwko magii. Mały stateczek taranuje ich okręt, a czarodziejka robi prezentacje nie szczędząc superlatyw (jej blond kompanowi oberwie się za parę niechlubnych szczegółów ;P). Oczywiście wszyscy już dawno wiecie, że chodzi o Line Inverse i Gourry’ego Gabrieva, ale jak się okazuje ich sława nie dotarła tak daleko. Niestety niewiedza piratów nie będzie trwać długo. Jako, że bandyci są już „gatunkiem zagrożonym wyginięciem” bishoujo senshi madoushi postanowiła przerzucić się na ich morską odmianę.

Następnie następuje mała zmiana miejsca akcji i na innym okręcie widzimy nikogo innego tylko Amelie i Zelgadisa we własnej osobie przyglądających się zajściu na jednostce piratów. Towarzyszy im gość o nazwisku Weiser, który za wszelką cenę chce się spotkać z Liną.

Później widzimy, że nasza nieustraszona dwójka szybko poradziła sobie z opryszkami. Gourry jak widać nie wyszedł z wprawy jeśli chodzi o szermierkę, ale niestety bez swojego Hikaru no Ken nie może znaleźć odpowiadającej mu broni, ponieważ obecny miecz łamie mu się po kilku uderzeniach (scena kiedy nagle pojawia się z kowadłem i miechem i próbuje go na szybko przekuć krzycząc „mój miecz! mój miecz” powaliła mnie na kolana! xD).

Piraci jednak nie rezygnują i jako przepustkę do wygranej upatrują sobie rybo-pannę, którą biorą na zakładnika. Szybko ich zapał zostaje ostudzony, gdy rybi zakładnik rozpoznaje Linę wypominając jej przy okazji najstraszniejsze występki. Po takim oświadczeniu od razu się poddają ;)

Nie dane jest im pożyć w spokoju, gdyż nagle zostają ostrzelani przez okręt flagowy (jak rozpoznała Lina) królestwa Seyruunu. Kiedy następuje ponowne spotkanie starych znajomych, piraci wykorzystują okazję żeby zwiać w szalupie. Za daleko jednak nie odpłyną. Zaklęcie Dolph Zork jest szybsze ;P

Kiedy następnie oglądamy Linę i Gourry’ego na lądzie znajdują się w swoim ulubionym miejscu – oberży, wcinając swoje zwyczajowe porcje. Dołączają do nich Amelia i Zel (Gourry jak zwykle nie mógł sobie przypomnieć ich imion ;)), a na końcu tajemniczy Freion Weiser, który okazuje się inspektorem, specjalnym śledczym Królestwa Ruvinagardu. Po chwili wyjawia on swoje cele. Zakłada Linie kajdanki i wyjaśnia, że jest aresztowana pod zarzutem… bycia Liną Inverse :D

Nawet całkiem nieźle przygotował się do całego przedsięwzięcia, ponieważ przed gospodą czeka na bohaterów cały batalion przygotowany do ataku! …nie jest to jednak wystarczające na Mega Brand! Ekipa zaczyna uciekać, ale na ich drodze staje magiczny czołg w kształcie żółwia. Wkrótce naszym ulubieńcom udaje się go zniszczyć i przy okazji zdemolować pół miasta ;] Kiedy już Lina zabiera się za zwieńczenie dzieła wiadomo jakim zaklęciem w powietrzu rozbrzmiewa głos recytujący „Ciemność ponad zmierzchem, szkarłat ponad płynącą krwią…”. Mały, zielony, pokomonowaty stworek rzuca Dragon Slave’a na miasto, po którym zostaje tylko krater, po czym odlatuje, a Lina jest baaardzo wkurzona, że ktoś odebrał jej „jej scenę!” ;)

Przemyślenia:

Patrząc na screeny od razu widać ładniejszą grafikę, ale kreska jest dokładnie ta sama co kiedyś ^^

Aż łezka się w oku kręci! Bandziory i góra skarbów „do zagarnięcia” :D Już od pierwszej sceny autorzy dają nam do zrozumienia, że będą się trzymać sprawdzonych standardów :)

Tak wygląda odnowiona Lina ^^ Śliczniejsze kolorki i ten sam wredny charakter!

Gourry jak zwykle kontynuuje swoją robotę jako ochroniarz Liny, a przy okazji wykonuje wszystko co ona mu każe ;) No i oczywiście z lekka rozpiera go siła!

Nowy Fireball wygląda niezwykle efektownie…

…tak jak i Flare Arrow!

Zel jak zwykle zakapturzony, Amelia wydaje się jakby miała trochę bardziej fioletowawy odcień włosów, a gość w niebieskim płaszczu to wspomniany inspektor Weiser.

Moja ulubiona scena odcinka!!! Gourry z prędkością światła atakuje piratów, a po chwili miecz odłamuje mu się w połowie!

Kowadło + młot i okrzyki: „Ore no ken! Ore no ken! Ore no ken!”. Śmiałam się do rozpuku! xD Oscara dla autora tej sceny!

Tutaj mamy rybio-zakładniczkę znającą Linę jako Zabójce bandytów i Pogromce Smoków.

Kiedy piraci w końcu rozumieją, że mają przed sobą „żarłoczne i okrutne wcielenie chaosu” wybór jest tylko jeden :)

Wreszcie następuje spotkanie starych przyjaciół! Naprawdę wydaje mi się, że Amelia nie miała tak fioletowych włosów, ale może się mylę…?

Oczywiście nie mogło zabraknąć dowcipu o „płaskiej jak deska” xD

Tu mamy rzadki widok – Gourry, który myśli ;) Usilnie starał się sobie przypomnieć imiona przyjaciół… ale mu nie wyszło :] Nie mogę się powstrzymać żeby powiedzieć, że na tym screenie wygląda jakoś tak uroczo ;P

Gniew Liny nie zna granic! Kiedy jej przyjaciele rozmyślali jak ją bronić w sądzie (zarzut bycia Liną Inverse jest ciężki do podważenia!) ona odpłaciła im się kopniakiem xD

Niezniszczalny Zel! Kurcze jak ja go lubię!!! Od pierwszej sceny w jakiej się pojawił w serii TV miałam do niego słabość! Po prostu widziałam, że tak fajny bohater nie może być czarnym charakterem i szósty zmysł mnie nie zawiódł! ;) A te wędzące się zgliszcza to Gourry :]

Pokemonowaty stworek rzucający Dragon Slave’a. Swoją drogą efekt „Gilotyny na smoki” (tłumaczenie z mangi) też jest sporo podrasowany ^^

Tyle zostało po małym nadmorskim miasteczku – spore jeziorko. Biedni mieszkańcy… i Lina wściekająca się „Gdzie jest moja kluczowa scena?! Co teraz będzie z moją rolą?!” ;)

I na tym pierwszy odcinek się kończy, a w kolejnym? Na pewno zobaczymy się z Zielonym Pokemonem, którego Lina usilnie będzie próbowała złapać! Tu was zostawiam i idę się szprycować kolejnymi tabletkami bo przeziębienie w lecie to szczyt katastrofy ;(

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 15 sierpnia 2008, in Anime, Slayers Revolution and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 2 komentarze.

  1. mnie ten opis pasuje idealnie :) mam nadzieje że sie nie gniewasz, że skopiowałam ten opis? oczywiście jest napisane tam że to nie mój opis, sama jakoś nie mogłam tego napisać :) dzięki za komentarz, a tak poza tym, to fajny opis Slayers, jestem dopiero w pierwszej serii ale to połamanie miecza musi być boskie ^^

  2. dzięki za stronke :) i już sie połapałam że Slayers to kupa śmiechu, jakoś nie widzi mi sie to anime w poważniejszej roli :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: