K-ON! – Odcinek 01
kwiecień 5, 2009
Musze przyznać, że K-ON! mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Nie miałam za bardzo zamiaru poświęcać temu tytułowi jakiejś szczególnej uwagi, ale okazało się, że w tym przypadku ignorancja okazałaby się wielkim błędem! :)
Już wczoraj sposobiłam się do opisu, ale brat postanowił uczyć mnie jeździć samochodem co doprowadziło mnie do takiego stanu, że nie miałam siły i ochoty siadać do klawiatury ;P
Dzisiejsza notka to oczywiście Pierwsze Wrażenie – nie spodziewajcie się niczego więcej. Po prostu nie mogłam sobie podarować choć krótkiej wzmianki o tym anime, ale na dłuższą metę, chyba nie dałabym rady o nim pisać – zbyt dużo okrzyków “Kyaaaa~!” lub “jakie słodkieee~!” może źle wpłynąć na człowieka xD
Opening:
Piosenka jest świetna! Strasznie fajnie jest pokazana gra na instrumentach. Po za tym promieniuje ona ogromem pozytywnej energii. Wesoła, fajny rockowy wstęp no i podoba mi się tekst (jak tylko się ukaże pełna wersja, to na bank robię tłumaczenie! :)). Nazywa się to cudo “Cagayake! GIRLS” i jest wykonywany przez Aki Toyosaki, Yoko Hisaka, Satomi Satou i Minako Kotobuki.
Ending:
Kolejny hit! …choć w sumie po serii, która w pewnym sensie będzie oscylować wokół muzyki rockowej można się było tego spodziewać, prawda? :) Animacja jest fajnie zrobiona, wygląda jak teledysk. Po za tym podobało mi się, że główną rolę gra Mio bo póki co jest ona moją ulubienicą ^^ Utwór zwie się “Don’t say ‘lazy’” i tak jak OP wykonują go Aki Toyosaki, Yoko Hisaka, Satomi Satou i Minako Kotobuki.
Streszczenie:
Yui, nasza główna bohaterka, właśnie zaczyna liceum. Jej problem polega jednak na tym, że musi ona wybrać jakiś klub, do którego miałaby się przyłączyć, a ona za chiny nie może się zdecydować (ani sportowcem ani mózgowcem to nie jest).
Tymczasem Ritsu i Mio postanawiają ocalić istnienie szkolnego klubu muzycznego. Kłopot w tym, że zostanie on zlikwidowany jeśli do końca miesiąca nie znajdą sobie 2 dodatkowych chętnych, tak aby była ich w sumie chociaż czwórka.
Pierwszą “ochotniczką” zostaje Tsumugi, która chcąc zapisać się do chóru, omyłkowo otworzyła złe drzwi. Druga osoba to nasza Yui, która choć nie umie na niczym grać, postanawia się przyłączyć bo widząc występ pozostałej trójki dostrzega ich beznadzieję, ale jednocześnie świetną zabawę, którą można czerpać z muzyki :)
Dziewczyny postanawiają nauczyć ją grać na gitarze… tyle że najpierw trzeba ją kupić!
Przemyślenia:
POLECAM! Nie wiem czy potrzeba tu pisać coś więcej! Naprawdę moim zdaniem seria K-ON! może być hitem tego sezonu, choć po zapowiedziach prawdopodobnie nikt nie postawiłby na nią złamanego grosza ;P
Jako, że jestem maniakiem muzyki, tematyka tego anime od razu wpasowała się w mój gust. Kocham gitary, kocham rock i kocham dobrą zabawę – tutaj mam to wszystko podane na srebrnej tacy ^^ Sama uczę się grac na gitarze (na klasyku żeby nie było – zaczynanie od elektryka mogłoby poskutkować wykopaniem mnie z domu xD) i wiem jaką frajdę to sprawia ^^ Zawsze widząc gitarzystów wlepiam się w TV – podziwiam tych ludzi mocno i szczerze :) (PS: Polecam poszukać sobie teledysku do DragonForce – Through the Fire and Flames i przyjrzeniu się solówkom. Sam Totman i Herman Li to bożki dla grających na gitarze :))
Seria jest bardzo zabawna, ma wiele scen z postaciami SD (np. screen 08), które są wykonane w bardzo słodziutki i przyjemny oku sposób. Yui to typowa niezdara, która ciągle pakuje się w kłopoty, a to jest tylko kolejną okazją do wymyślania następnych gagów :)
Jeśli chodzi o postacie to mamy pełen przegląd – od narwanej Ritsu (perkusja), opanowanej Mio (bas), nieśmiałej Tsumugi (keyboard) po wcześniej wspomnianą, gapowatą Yui (gitara… teoretycznie xD). Dziewczyny się uzupełniają co sprawia, że tworzą naprawdę dobraną ekipę :) Moją ulubienicą została Mio – zawsze miałam sentyment do sarkastycznych charakterków ;]
Serię tą będę na pewno dalej oglądać, ale jeśli chcecie kolejnych streszczeń to odsyłam do Mirasa (chciał zająć się opisywaniem K-ON!’a) i Taku-chana (inny punkt widzenia na odcinek pierwszy). Jest to typowa szkolna komedia, zaprawiona dobrą muzyką.
Żegnam się i zapraszam jeszcze na screeny – anime to ma dość specyficzną kreskę, przynajmniej mi zajęło kilka chwil, aby się przyzwyczaić. Nie uświadczycie tu jakichś fantazyjnych kolorów fryzur, wszystko raczej trzyma się (w pewnym sensie) rzeczywistości :)
Screeny:
Cheers! :*
Entry Filed under: Anime, Pierwsze Wrażenie. Tagi: Anime, K-ON!, must see~!, odcinek, Pierwsze Wrażenie, screeny, streszczenie.
15 Comments Add your own
Leave a Comment
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed












































1.
Tako-Chan | kwiecień 5, 2009 at 15:22
yay, zaraza ciebie tez zlapala^^
Mio jest tak samo moja ulubiona postacia, nie wiadomo dlaczego…
i w ED glowna postacia jest Mio bo piosenka jest spiewana przez Yoko Hikase, jej seyuu. szczegolnie fajnie wymiawia te “lejzi” i “klejzi” :D
tak samo wszystkim polecam! :)
2.
Mivyu | kwiecień 5, 2009 at 15:30
O, zapowiada się nieźle, muszę się zabrać jak już skończę Sailor Moon ^^ A co do jazdy samochodem , mam nadzieje że samochód cały jak i autorka bloga ;DD
Pozdrawiam . ;p
3.
Kaori | kwiecień 5, 2009 at 16:23
OP i ED są świetne, choć bardziej wolę ending :)
I to by było tyle tej “świetności” jak narazie… Pierwszy odcinek mi się wogóle nie podobał, ale ale nie skreślę całej serii tylko na podstawie jednego odcinka. Mimo wszystko będę oglądać dalej, a nuż mnie wciągnie… Kto wie ;)
Co do bohaterek to jak narazie żadnej nie polubiłam bardziej, a jednej już nie cierpię, a mianowicie Yui. No nie wiem, ale wkurzała mnie cały czas: taka niezdara, fajtłapa i wogóle. No i co najważniejsze, i nie wiem dlaczego (!), przypominała mi Minori Kushiedę z anime “Toradora”, której nie cierpiałam (przez większą część odcinków, bo pod koniec była już mi obojętna) i teraz zastanawiam się czemu Yui cały czas kojarzyła mi się z Minori… Hyh, chyba nic nie wymyślę -_-
4.
oluss | kwiecień 5, 2009 at 20:45
Hehe fajne anime ;DD mi przypadło do gustu a zwłaszcza eding ;]] jest booski :D Z postaci podoba mi sie Ritsu i Yui ale Mio i Tsumuga tez sa fajne ;]]
5.
Karin | kwiecień 6, 2009 at 00:17
opening i ending zarabiste!!!!!!szczególnie polubiłam Ritsu,a muzyczka troche przypomina mi te z Suzumiya Haruhi no yūutsu
6.
Aikee_chan | kwiecień 6, 2009 at 19:08
Yayyy..!~~*~
Muzyka, śmiech i jeszcze mmm.. ‘rock’ !!
Oczywiście, że będę oglądać choćby po hiszpańsku (raz musiałam ;( Mama tłumaczyła pare słów xPP) Szkoda, że oddajesz tłumaczenie Miras’owi. Nie żebym coś do niego miała, ale wole ciebie ;)) No i jeszcze ta muzyka!! W pełni się z tobą zgadzam x]] ZaRRąbi$ta… ;p Jest nr. 1 na mojej liście ulubionych.. ;) I mam pytanie:: Czy może w następnej notce pt. “Nowoście” (lub coś takiego) mogłabyś umieścić pare kawałków rock’u japońskiego ?? PoOzdrOo$$ !! I (i jeszcze pyt. na które nie musisz odp. ‘Cheers – po jakim to języku xD Pewnie wyszłam na idiotkę, ale nigdy sie nie mogę domyślic xPP’)
7.
rafixwielki | kwiecień 9, 2009 at 06:58
Nie wiem ;D… ale anime i piosenki się podobają a to co wiem że jest tego narazie tlko 1 odcinek >.<
8.
Shouri | kwiecień 9, 2009 at 10:29
1 odcinek toteż tekst jest zakwalifikowany pod “pierwsze wrażenie” :)
9.
Hebron | kwiecień 14, 2009 at 11:51
1 odcinek jest świetny a ending zarąbisty k-on.xx.pl spoko stronka o k-on xD
10.
Jankiel | kwiecień 17, 2009 at 08:12
Czy to nie anime studia Key?
Denerwuje mnie że odkładają ciągle drugi sezon Haruhi :( pierw Clannad AF a teraz to… bynajmniej kreska w moim guście… myślę że dziś zapoznam się z tym tytułem :P
11.
Tako-Chan | kwiecień 17, 2009 at 18:47
Tak tu jest KyoAni za sterami, ale to nie ich wina ze sie “opoznia” start drugiego sezonu, za to musisz Kodakawa Shoten(wydawce tego animka) obwiniac. KyoAni jedynie animacje robia…
12.
Tlevis | kwiecień 18, 2009 at 10:57
Mnie K-On nie zachwycił, opóźniona w rozwoju główna bohaterka trochę denerwuje, tak samo jak design brwi keyboardzistki, ale da się oglądać. Trzeba serii przyznać, zajebisty ending ^^
13.
Tako-Chan | kwiecień 18, 2009 at 12:43
sorki ale muszialem jakos tobie odpowiedziec, nie moglem sie powstrzymac^^, nawet mimo to Shouri blog jest.
Gdyby Yui nie byla opozniona w rozwoju nie bylo by najsmieszniejszej sytuacji w calym anime do tej pory(Krauser-san), pomimo czesto tego typu bohaterki z czasem sie nudza, mysle ze Yui do konca bedzie zrodlem wielu smiesznych spotkan.
A brwi Mugi to definitywnie jej najwiekszy +Punkt, nie wiem co wy ludzie z tym tak macie.
crap, jaki fanboy ze mnie…
14.
Leara | maj 18, 2009 at 21:18
ooo właśnie oglądam xD takie pocieszne ;]
na nudę dobre ;]
kolejne o muzyce ! juuhuuu…
a ile ona ma odcinków w ogóle ?
Pozdrawiam.
15.
Prox | sierpień 25, 2009 at 18:49
Styl rysowania KyoAni :)